Szef bułgarskiej federacji podał się do dymisji po rasistowskim skandalu

15.10.2019 17:17
Bułgaria - Anglia, kibice, trybuny
fot. PAP/EPA

Szef Bułgarskiego Związku Piłki Nożnej Borisław Michajłow oświadczył we wtorek, że podaje się do dymisji. Swoje stanowisko przedstawi w piątek na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego BZPN.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wcześniej we wtorek jego ustąpienia zażądał premier Bojko Borisow. Jako przyczynę szef rządu podał „haniebną przegraną bułgarskiej drużyny 0:6” w poniedziałkowym meczu eliminacji mistrzostw Europy z Anglią oraz zachowanie się części kibiców. Na stadionie przy pojawieniu się czarnoskórych graczy drużyny gości słychać było okrzyki imitujące małpy, i pokazywano nazistowskie gesty. Mecz dwukrotnie przerywano. Anglicy zażądali od UEFA ukarania Bułgarii.

Minister sportu Krasen Kralew poinformował, że państwo wstrzymuje wszelkie stosunki, w tym finansowe, z BZPN, dopóki jego szef Michajłow nie poda się do dymisji.

Michajłow oświadczył, że mimo dymisji po długich latach spędzonych na czele BZPN, jest gotowy pomagać bułgarskiej piłce.

56-letni Michajłow, syn bramkarza najpopularniejszego bułgarskiego klubu Lewskiego Sofia Bisera Michajłowa, jest uważany za najlepszego zawodnika na tej pozycji w piłce nożnej tego kraju. Karierę zaczynał również w Lewskim, potem spędził długie lata zagranicą – najdłużej w Portugalii. Na czele BZPN stanął w październiku 2005 r. Jest członkiem komitetu wykonawczego UEFA.

RadioZET.pl/PAP/AN