Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Syn wiceprezesa PZPN zatrzymany przez CBA. Nie chodzi o ustawianie meczów

10.07.2019 14:51
sport

CBA zatrzymało we wtorek nad ranem sześć osób podejrzewanych o wyłudzenie około 2 milionów złotych. Jak podaje portal „Sportowe Fakty” wśród nich jest Łukasz B., sędzia piłkarski i syn wiceprezesa PZPN.

Łukasz B. fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

CBA razem z Żandarmerią Wojskową dokonało zatrzymania we wtorek nad ranem sześciu osób podejrzewanych o wyłudzenie pieniędzy od Zakładów Chemicznych Police.

- Postępowanie dotyczy podejrzenia nieprawidłowości finansowych w działalności fundacji, występującej w imieniu AZS Koszalin SA – podało CBA w komunikacie.

Fundacja, o której mowa w oświadczeniu to organizacja All Sports Promotion, którą założył Łukasz B., który jest także jej prezesem. W przeszłości był piłkarzem Amiki Wronki i Pogoni Szczecin. Od 2004 roku jest sędzią piłkarskim, gdzie po siedmiu latach prowadził mecze I ligi. W latach 2016-2017 sześć razy był arbitrem w Ekstraklasie, a na tę chwilę zajmuje się obsługą systemu VAR. Oprócz tego w minionym sezonie był sędzią głównym w 14 meczach Fortuny I ligi.

Łukasz B., jest synem wysoko postawionego działacza piłkarskiego, który od trzech kadencji jest wiceprezesem PZPN ds. piłkarstwa amatorskiego, który został wybrany w trakcie prezesury Grzegorza Laty i pozostał na stanowisku po objęciu rządów przez Zbigniewa Bońka.

Syn wiceprezesa PZPN zatrzymany: Chodzi o wyłudzenie prawie 2 milionów złotych

Jak podaje TVP Szczecin, Łukasz B. ma być zawieszony, a w jego obiekcie ma zostać przeprowadzona kontrola. Wśród zatrzymanych jest także wiceprezes fundacji, Artur K., zawodowy żołnierz, co tłumaczy udział Żandarmerii Wojskowej.

AZS Koszalin podpisywał umowy w latach 2011-2013 na usługi reklamowe z Zakładami Chemicznymi Police. Jednak z 2,5 miliona złotych, jakie miały trafić do klubu, na jego konto wpłynęło tylko 600 tysięcy.

Prokuratura Krajowa ustaliła, że środki wpłacono na konto innej fundacji, przekazane na rzecz spółki i wypłacone przez ich wspólników.

AZS Koszalin grozi bankructwo. Klub ma 1,5 miliona złotych długu i wkrótce zgłosi wniosek o upadłość, co oznacza, że wycofa się z rozgrywek Energii Basket Ligi.

RadioZET.pl/sportowefakty.pl/MW

Oceń
Tagi