Zamknij

Superliga planuje pozew przeciwko angielskim klubom. Perez i Agnelli oszukani?

21.04.2021 09:33
Superliga planuje pozew przeciwko angielskim klubom
fot. PAP/EPA

Superliga, nowe rozgrywki powołane do życia w niedzielę 18 kwietnia, dwa dni później oficjalnie przestały istnieć, a projekt na bliżej nieokreślony czas został zawieszony. Z pomysłu wyłamały się wszystkie angielskie kluby, które teraz mogą mieć problemy prawne - już nie z UEFA, a z ESL (European Super League). Prawnicy mają już nawet szykować pozwy przeciwko sześciu przedstawicielom Premier League.

  • Superliga w oświadczeniu poinformowała, że projekt został zawieszony
  • European Super League zaczęła się sypać we wtorkowy wieczór, gdy Manchester City, a za nim wszystkie angielskie kluby zaangażowane w te rozgrywki przekazały, że nie wezmą w nich udziału
  • Teraz Superliga, której największymi zwolennikami są Florentino Perez z Realu Madryt i Andrea Agnelli z Juventusu, rozważa możliwość pozwania Anglików za złamanie warunków umowy

Superliga miała być receptą na kryzys finansowy wywołany przez pandemię COVID-19. Największe europejskie kluby, które przez ostatnie lata szastały pieniędzmi i wydawały ogromne kwoty nawet na piłkarzy rezerwowych, popadły w tarapaty, których UEFA i jej Liga Mistrzów nie były im w stanie zrekompensować. Z tego względu Real Madryt, FC Barcelona, Atletico Madryt, Inter Mediolan, AC Milan, Juventus, Manchester City, Manchester United, Liverpool, Arsenal, Chelsea i Tottenham Hotspur w niedzielę ogłosiły powołanie European Super League (ESL). Nowe rozgrywki miały przynieść im rekordowe zyski, które pozwoliłyby załatać dziurę budżetową. Mówił o tym w wywiadzie dla "Chiringuito" prezes Realu Madryt Florentino Perez, największy zwolennik zmian. - W ciągu dwóch lat straciliśmy 400 mln euro - zdradził szef "Królewskich".

Pomysł, nie nowy, ale pierwszy raz tak bliski realizacji, wywołał falę oburzenia. Można było nawet odnieść wrażenie, że dwunastu prezesów i prezydentów klubów bez konsultacji z kimkolwiek postanowiło doprowadzić do rewolucji w futbolu. UEFA wypowiedziała otwartą "wojnę" buntownikom, zapowiedziała pozwy przeciwko wszystkim uczestnikom rozgrywek, zagroziła wykluczeniem z Ligi Mistrzów trzech półfinalistów [Real, Chelsea, Man. City - red.], a piłkarze mieli otrzymać zakaz występów na Euro 2021 (i każdych kolejnych ME) oraz w MŚ. Murem za europejską federacją stanęły FIFA i MKOl. Trenerzy klubów założycielskich, m.in. Juergen Klopp, Thomas Tuchel i Pep Guardiola jasno zakomunikowali, że nie chcą Superligi, ale nie mają żadnego wpływu na decyzję włodarzy. Kapitanowie angielskich drużyn z inicjatywy Jordana Hendersona z Liverpoolu po wideokonferencji ogłosili, że nie podoba im się ten pomysł. Pominięci w tym wszystkim kibice, m.in. Chelsea, Liverpoolu i Juventusu, wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko działaniom szefów ich ukochanych zespołów. 48 godzin od powołania European Super League okazało się, że "presja ma sens", bo projekt zaczął się sypać jak domek z kart.

Angielskie kluby opuszczają Superligę

Pierwszy wyłamał się Manchester City. Za nim poszła Chelsea, a po wieczornym wtorkowym spotkaniu przedstawicieli klubów założycielskich kolejne oświadczenia wystosowali Arsenal, Tottenham, Manchester United i Liverpool. Wszystkie angielskie ekipy zaangażowane w budowanie ESL solidarnie wystąpiły z forsowanych przez siebie rozgrywek.

W międzyczasie z funkcji wiceprezesa Manchesteru United ustąpił Ed Woodward, który oficjalnie odejdzie ze stanowiska z końcem 2021 roku.

W mediach pojawiały się kolejne rewelacje, nie wszystkie sprawdzone. Jednym z "fake newsów" była plotka, że prezes Juventusu Andrea Angelli podał się do dymisji. Nic takiego (jeszcze) się nie wydarzyło, ale faktem jest, że prezydent "Starej Damy" i Florentino Perez z Realu Madryt na placu boju zostali tak naprawdę sami, bo AC Milan, Inter Mediolan, FC Barcelona i Atletico Madryt również skłonne są się wycofać.

Superliga szykuje pozwy przeciwko angielskim klubom

Co dalej? W oświadczeniu Superliga poinformowała, że projekt zostaje zawieszony, ale nie porzucony. Pozwów z UEFA prawdopodobnie uda się uniknąć, ale wcale nie musi to oznaczać, że sprawa nie trafi do sądu. Z tą różnicą, że teraz to przyjaciele stali się wrogami ESL.

Josep Pedrerol w programie "Chiringuito" poinformował, że Superliga pozwie angielskie kluby za zerwanie zapisów umowy. Wcześniej w "Mundo Deportivo" pojawiły się doniesienia, że UEFA przekupiła wielką szóstkę Premier League, oferując jej konkretne finansowe wsparcie za wystąpienie z ESL.

Sześć angielskim klubów za udział w Superlidze miało otrzymać 3,5 miliarda euro do podziału. W pierwszej edycji szacowany przychód miał wynieść po 350 mln euro.

RadioZET.pl/Mundo Deportivo/Chiringuito