Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Problemów Ronaldo ciąg dalszy. Sprawa o gwałt piłkarza trafiła do sądu wyższej instancji

06.06.2019 16:45
sport

To nie koniec problemów Cristiano Ronaldo. Sprawa rzekomego gwałtu kapitana reprezentacji Portugalii na Amerykance, Kathrynie Mayordze została przekazana do sądu federalnego.

Ronaldo i Mayorga fot. Coleman Rayner/East News

Kathryn Mayorga wycofała pozew o gwałt wobec Cristiano Ronaldo z sądu stanowego, ale przekazała go do sądu federalnego - poinformowała w czwartek prawniczka kobiety, Larissa Drohobyczer. O anulowaniu aktu oskarżenia powiadomiła ostatnio agencja Bloomberg, która jednak nie wzięła pod uwagę możliwości przekazania sprawy przez Amerykankę do sądu wyższej instancji.

Sprawa o gwałt Cristiano Ronaldo trafiła do sądu wyższej instancji

- Złożyliśmy identyczny pozew w sądzie federalnym ze względu na przepisy obejmujące cudzoziemców. Roszczenia nie zmieniają się - mówiła Drohobyczer, cytowana przez ESPN.

Prawnicy Mayorgi zdecydowali się na taki ruch ze względu na trudność w dostarczeniu pozwu piłkarzowi, który na co dzień mieszka dziś we Włoszech.

Kulisy domniemanego gwałtu Cristiano Ronaldo

Przypomnijmy, że do zdarzenia, które ma być przedmiotem kolejnego procesu, miało dojść w nocy z 12 na 13 czerwca w 2009 roku. Mayorga została wówczas zaproszona przez Ronaldo SMS-em do jednego z klubów nocnych w Las Vegas. Tam w wynajętej przez Portugalczyka części VIP piłkarz miał dopuścić się domniemanego gwałtu.

Na drugi dzień Amerykanka zgłosiła sprawę na policję, a napastnik Juventusu Turyn zaprzeczył wszelkim oskarżeniom, twierdząc, że chociaż do stosunku seksualnego doszło, to za obopólną zgodą.

Około pół roku później do sprawy powrócił znany z prowadzenia "indywidualnych dochodzeń" niemiecki "Der Spiegel". Zdaniem tygodnika Cristiano Ronaldo miał wpłacić na konto Mayorgi 375 tysięcy dolarów po to, by ta milczała w jego sprawie.

"Stanowczo zaprzeczam oskarżeniom przeciwko mnie. Gwałt to odrażające przestępstwo, które jest sprzeczne z tym, kim jestem i w co wierzę. Nie będę brał udziału w medialnym spektaklu, stworzonym przez ludzi, którzy chcą promować się moim kosztem. Ze spokojem czekam na wyniki śledztwa" - oświadczył w październiku 2018 roku 34-latek w mediach społecznościowych.

RadioZET.pl/ESPN/MG

Oceń