Zamknij

Sławomir Peszko stanął w obronie Lewandowskiego: Kompletna żenada

07.04.2021 08:46
Sławomir Peszko
fot. Konrad Paprocki/REPORTER

Sławomir Peszko był gościem programu „Kuba Wojewódzki”. W czasie rozmowy z dziennikarzem były reprezentant Polski, wrócił do tematu afery alkoholowej oraz wypowiedział się na temat krytycznych uwag pod adresem Roberta Lewandowskiego, gdy ten odebrał odznaczenie z rąk Andrzeja Dudy.

Sławomir Peszko przyjął zaproszenie od Kuby Wojewódzkiego i był gościem w programie TVN. Podczas rozmowy z dziennikarzem były piłkarz Lechii Gdańsk, opowiadał o swojej karierze. Nie zabrakło też nawiązań do problemów z alkoholem, do których odniósł się sam zawodnik, sięgając wspomnieniami do 2012 roku, gdzie w Kolonii będąc pod wpływem alkoholu, próbował zniszczyć taksometr.

- Sytuacja z Kolonii to mój wielki błąd życiowy i do tej pory tego żałuję. Ominąłem Euro w Polsce, choć byłem podstawowym graczem u Franciszka Smudy, straciłem dużo PR-owo, to był okres świąteczny i popsułem wszystkim te święta. Mojej rodzinie, przyjaciołom, menedżerowi, niektórym osobom w klubie. Wszyscy dzwonili - podkreślał.

Sławomir Peszko u Wojewódzkiego: Sytuacja w Kolonii była życiowym błędem

Kuba Wojewódzki był ciekawy, czy pijąc na zgrupowaniu, piłkarze zawsze muszą mieć kłopoty. - Jeśli nie przesadzasz i wiesz, kiedy i ile wypić, stosujesz pewien umiar, to takie sytuacje przed meczami piłkarzowi nie muszą przeszkadzać. Ja czasami nie wiedziałem, ale potem już do tego doszedłem i było inaczej. Zdałem sobie sprawę, że może nie tędy droga, bo na piłce można dużo zarobić, pół świata zwiedzić i dobrze żyć – odpowiedział były reprezentant Polski.

Peszko w programie Wojewódzkiego stanął w obronie Roberta Lewandowskiego, który w zeszłym tygodniu odebrał odznaczenie od Andrzeja Dudy. Na gracza Bayernu spadła wtedy fala krytyki.

- Co tydzień reprezentuje nas na arenie międzynarodowej w ponad stu krajach, bo Bundesliga w tylu krajach jest pokazywana. Strzela gole, każdy o nim mówi, a ludzie hejtowali go za order. To jest żenada

Oprócz tego 36-latek ujawnił, że rozmawiał z Robertem Lewandowskim o jego kontuzji. Kapitan kadry jest przyjacielem Peszki i opowiedział o jego urazie.

- Coś poważniejszego niż myślał, ale nie aż tak poważnego, żeby wpadać w histerię i żeby to, co chce osiągnąć, mu zniknęło. Będzie grał i będzie walczył o to, żeby zdobyć minimum te 41 bramek - przyznał pomocnik, odnosząc się do próby pobicia rekordu Gerda Muellera, który w jednym sezonie Bundesligi strzelił 40 goli.

Sławomir Peszko grał m.in. dla FC Koeln, Lechii Gdańsk czy Wisły Kraków. Ma za sobą mecze dla reprezentacji Polski, gdzie z orzełkiem na piersi rozegrał 44 mecze, w których zdobył dwie bramki. W tej chwili występuje w krakowskiej lidze okręgowej, gdzie broni barw Wieczystej Kraków.

RadioZET.pl