Serie A: Kung-fu Stępiński. Polski napastnik tłumaczy się z czerwonej kartki [WIDEO]

17.09.2019 13:46
Czerwona kartka dla Mariusza Stępińskiego
fot. PAP/EPA

Mariusz Stępiński od czerwonej kartki rozpoczął swoją przygodę z Hellasem Verona. W meczu z Milanem polski napastnik wyleciał z boiska za kopnięcie rywala w szyję. - Nie było w tym nic złośliwego - tłumaczy 24-latek.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

W 21. minucie debiutujący w barwach Hellasu Stępiński walczył o piłkę z Mateo Musacchio, ale to stoper "Rossonerich" był szybszy. W rezultacie Polak zamiast w piłkę kopnął w szyję przeciwnika, za co pierwotnie obejrzał żółtą kartkę. Po wideoweryfikacji sędzia zmienił jednak swoją decyzję i usunął Polaka z boiska.

Były napastnik Chievo Werona w mediach społecznościowych odniósł się do tej sytuacji. "Pierwsza czerwona kartka odkąd gram w piłkę stała się faktem. Dziwne uczucie. Tym bardziej kartka otrzymana w wyniku sytuacji, podczas której walczyłem o piłkę i nie było w tym nic złośliwego. Szkoda, że w efekcie tego drużyna została osłabiona i nie mamy punktów, bo to jest dla mnie zawsze najważniejsze. Robić swoje i patrzeć do przodu" - tłumaczy.

Trudno posądzać Stępińskiego o premedytację, ale też jego zagranie było skrajnie niebezpieczne i kwalifikowało się na czerwoną kartkę. Finalnie Hellas przegrał z Milanem 0:1 po golu z rzutu karnego Krzysztofa Piątka.

Serie A: Stępiński jak Dawidowicz

Piłkarzem Hellasu jest inny reprezentant Polski Paweł Dawidowicz, który... także otrzymał czerwoną kartkę w swoim debiucie, prokurując jednocześnie rzut karny w meczu z Bologną. Na boisku spędził wówczas 13 minut.

W najbliższej kolejce Serie A Hellas Verona zmierzy się na wyjeździe z Juventusem (sobota 21 września o godz. 18).

RadioZET.pl/KS