Zamknij

Arkadiusz Milik ma dwie opcje: Hiszpania albo Anglia

22.09.2020 14:29
Arkadiusz Milik może trafić do Valencii lub Newcastle
fot. Insidefoto/Sipa USA/East News

Arkadiusz Milik nie trafi do Juventusu, AS Romy ani Atletico Madryt, ale wciąż - zdaniem włoskich mediów - ma co najmniej dwie opcje opuszczenia Napoli. Zainteresowane pozyskaniem reprezentanta Polski mają być kluby z Hiszpanii i z Anglii.

Arkadiusz Milik chce opuścić Napoli, ale nie potrafi dogadać się ani z właścicielem klubu Aurelio de Laurentiisem, ani z potencjalnym pracodawcą. Jego marzeniem było dołączenie do Juventusu, ale sprawa zaczęła się komplikować po zwolnieniu Maurizio Sarriego. Ostatecznie "Stara Dama" postawiła na Alvaro Moratę - to była opcja rezerwowa. Priorytetem był Edin Dzeko, ale on odszedłbym z Romy tylko wtedy, gdyby do zespołu przybył... Milik.

Układanka zaczęła się sypać. Jest jeszcze cień nadziei na angaż w Atletico Madryt, ale do tego niezbędne jest fiasko negocjacji w sprawie transferu Luisa Suareza. To Urugwajczyk jest numerem jeden na liście Diego Simeone.

Milik w Valencii?

Milikowai możliwości się kończą, ale nie oznacza to, że nie ma ich wcale. Jak przekonują włoskie media, zainteresowanie pozyskaniem Polaka wyrażają Valencia i Newcastle United. Bardziej zdeterminowana ma być drużyna z Hiszpanii, która musi poszukać wzmocnień w linii ataku po odejściu do Leeds reprezentanta kraju Rodrigo Moreno.

Czy ten transfer jest realny? Raczej nie. "Los Ches" nie zakwalifikowali się ani do Ligi Mistrzów, ani nawet do Ligi Europy i muszą szukać oszczędności. Do klubowej kasy wpłynęła wprawdzie pokaźna kwota za Rodrigo i Ferrana Torresa, ale właściciel Peter Lim w pierwszej kolejności musi załatać dziurę budżetową, a dopiero później rozejrzy się za ewentualnymi nowymi nabytkami. Biznesmen z Singapuru już nie raz udowadniał, że dla niego najważniejsze są liczby, a nie dobro drużyny i nie zamierza kolejny raz dokładać do transferów. Wydatek rzędu 30-50 milionów euro może być dla niego nie do przełknięcia.

Milik zatrzymany na lotnisku przez włoską policję [WIDEO]

Z czysto sportowego punktu widzenia Valencia mogłaby być dobrym miejscem dla Milika. Maxi Gomez jest chimeryczny i nie błyszczy tak jak w Celcie Vigo, Kevin Gameiro jest już tylko uzupełnieniem składu, a Goncalo Guedes lepiej czuje się na skrzydle. Polski napastnik w pierwszym sezonie mógłby się ogrywać jedynie w Hiszpanii i jeśli wszystko poszłoby dobrze, mógłby poprowadzić tę ekipę do europejskich pucharów.

Milik w Newcastle?

Inną opcją jest Newcatle United. Saudyjski książę Mohammad bin Salman, nowy właściciel klubu, zamierza przywrócić blask tej drużynie i powalczyć o coś więcej niż środek tabeli. Milik musiałbym wygryźć ze składu Calluma Wilsona lub - co bardziej prawdopodobne - Andy'ego Carrolla.

Anglicy już wcześniej wykazywali zainteresowanie snajperem Napoli, ale cały czas nie złożyli oficjalnej oferty. Podobnie Valencia.

Najgorszym rozwiązaniem dla Milika byłoby pozostanie w Neapolu, bo wtedy najpewniej cały rok spędziłby na ławce rezerwowych lub na trybunach i w praktyce pogrzebałby swoje szanse na wyjazd na Euro 2020. Okienko transferowe w ligach europejskich trwa do 5 października.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty