Zamknij

Arkadiusz Milik chce zarabiać fortunę. Ogromne żądania finansowe Polaka

19.11.2020 13:44
Arkadiusz Milik chce zarabiać fortunę
fot. Insidefoto/Sipa USA/East News

Arkadiusz Milik łączony jest w wieloma klubami, ale saga transferowa z jego udziałem wciąż nie znalazła szczęśliwego końca. Polak nie gra w Napoli i może stracić miejsce w reprezentacji Polski na Euro 2021, a mimo to w dalszym ciągu stawia ogromne żądania finansowe. Ile chce zarabiać?

Arkadiusz Milik latem łączony był z przenosinami do wielu europejskich klubów, często potężnych, mających wielkie aspiracje i dysponujących ogromnymi środkami finansowymi. Najgłośniej mówiło się o Juventusie, ale kiedy Maurizio Sarri został zwolniony z funkcji trenera mistrza Włoch, temat przestał być aktualny. W grę wchodziły ponadto m.in. Atletico Madryt, Manchester United, Arsenal, Tottenham Hotspur i AS Roma. Wszystko okazało się nieprawdą, ale pojawiały się pogłoski, że rozczarowany fiaskiem negocjacji ze "Starą Damą" Milik stawia zaporowe warunki  przyszłym pracodawcom.

26-letni reprezentant Polski został w Napoli bez szans na grę przez co najmniej pół roku. Okienko transferowe zostanie otwarte w styczniu i już teraz pojawiają się kolejne kluby, mające być ponoć zainteresowane sprowadzeniem Milika. Obecnie media łączą naszego napastnika z Interem Mediolan, gdzie miałby być zmiennikiem Romelu Lukaku. Tymczasem Polak chce zarabiać ogromne pieniądze, niewiele mniejsze od tych, jakie inkasuje Belg.

Arkadiusz Milik - ZAROBKI. Ile chce zarabiać w nowym klubie?

Arkadiusz Milik na mocy wygasającego w czerwcu 2021 roku zarabia 2,5 miliona euro rocznie. Jeśli wierzyć doniesieniom dziennikarza Stefano Agrestiego, Polak chciałby otrzymać... 3 mln euro podwyżki. Dla Interu, który swojemu podstawowemu snajperowi płaci 7,5 mln euro, może to być nie do przyjęcia.

- Interesowali się nim już latem, jednak wtedy nie mogli porozumieć się z Napoli, które żądało za niego sporych pieniędzy. Zimą powinno być łatwiej, bo klub będzie wolał cokolwiek zarobić na Miliku niż oddać go latem za darmo. Problemem jest jednak sam zawodnik, który żąda aż 5,5 miliona euro pensji - zdradził Agresti w programie Diretta Mercato, w telewizji 7 Gold.

Jeśli Milik, który w najlepszym dla siebie sezonie w Serie A strzelił 17 goli, nie zmniejszy swoich oczekiwań finansowych, może zostać "na lodzie" aż do czerwca 2021 roku, a wtedy raczej nie powinien liczyć na powołanie na Euro 2021.

RadioZET.pl/sport.pl