Sergio Ramos oblał testy antydopingowe po finale Ligi Mistrzów w 2017 roku

Krzysztof Sobczak
23.11.2018 20:51
Sergio Ramos na dpoingu?
fot. AFP/EAST NEWS

Kolejne rewelacje "Football Leaks" i magazynu "Der Spiegel". Jak wynika z dokumentów, po finale Ligi Mistrzów z Juventusem w 2017 roku w organizmie Sergio Ramosa wykryto śladowe ilości niedozwolonej substancji - deksametazonu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przed meczem w Cardiff kapitan Realu Madryt cierpiał na urazy ramienia i kolana, dlatego też klubowy lekarz zrobił mu dwa zastrzyki z leku o nazwie Celestone Chronodonse. To medykament zakazany przez Światową Organizację Antydopingową.

Zobacz także

Deksametazon działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo, ale wpływa również na poziom koncentracji i pobudza zmysły. Formalnie jest zakazany, ale może być stosowany po wcześniejszym poinformowaniu o tym fakcie odpowiednich organów. Doktor "Królewskich" tego jednak nie zrobił, a w takich przypadkach uznaje się, że zawodnik, u którego wykryto tę substancję, jest na dopingu.

Raport WADA trafił do UEFA, ale federacja zamiotła wszystko pod dywan. Ograniczono się do prośby do lekarza Realu o pisemne tłumaczenie zaistniałej sytuacji i upomnienia, by nigdy więcej "nie zapominał" o obowiązujących przepisach.

Oświadczenie Realu Madryt

Real Madryt wydał już oświadczenie w tej sprawie. "Sergio Ramos nigdy nie naruszył przepisów antydopingowych" - to najważniejsze stwierdzenie, jakie pada w dokumencie.

Klub przekazał ponadto, że dostarczył wszystkich niezbędnych informacji zarówno WADA, jak i UEFA, a po ich weryfikacji oba organy zamknęły sprawę.

RadioZET.pl/realmadrid.com/2AngryMen: Święcicki & Kapica