Zamknij

Walukiewicz - Glik na Euro 2020? Obrońca Cagliari nie odpuści Bednarkowi

12.10.2020 11:28

Sebastian Walukiewicz, obok Jakuba Modera, należał do najlepszych piłkarzy na boisku w meczu Polska - Włochy (0:0). 20-letni stoper Cagliari wykorzystał swoją szansę i pod nieobecność wykartkowanego Jana Bednarka zaprezentował się bardzo dobrze. Wielu już teraz zastanawia się, czy to nie on powinien być partnerem Kamila Glika na Euro 2020.

Sebastian Walukiewicz
fot. Piotr Matusewicz/East News

Sebastian Walukiewicz dopiero kilka dni temu, 7 października, zadebiutował w reprezentacji Polski. Rozegrał 45 minut w towarzyskim spotkaniu z osłabioną brakiem m.in. najlepszego napastnika Teemu Pukkiego Finlandią i po pierwszych nerwowych chwilach wszedł na właściwe obroty. Zagrał u boku Jana Bednarka i nie odstawał, a już na pewno wypadł lepiej niż jego zmiennik Paweł Bochniewicz, obrońca Heerenven.

Wiadomo było, że przeciwko Włochom w Lidze Narodów nie wystąpi stoper Southampton, gdyż w dwóch pierwszy meczach, z Holandią oraz z Bośnią i Hercegowiną, zobaczył żółte kartki i w trzeciej kolejce musiał pauzować. Tymczasem Walukiewicz wygrał rywalizację z bardzo niepewnym w starciu z "Suomi" Bochniewiczem i to on partnerował Kamilowi Glikowi.

Sebastian Walukiewicz - jeden z bohaterów meczu z Włochami

Tym samym środek bloku defensywnego tworzyli zawodnicy dobrze znający włoskie realia - Kamil Glik przez lata był kapitanem Torino, a przed tym sezonem podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A Benevento Calcio, natomiast Walukiewicz od ponad roku jest piłkarzem Cagliari. Oni wiedzieli wszystko o rywalach, ale przeciwnicy mieli też spore pojęcie o grze naszych zawodników. W tej rywalizacji lepiej spisali się Polacy.

"Nic nie można było zrobić. Polski mur utrzymał się, a Italia odbijała się od Glika i Walukiewicza" - napisano w pomeczowej relacji w "La Gazzetta dello Sport", który od dziennikarzy gazety otrzymał notę 6,5, najwyższą w naszym zespole obok Jakuba Modera i Bartosza Bereszyńskiego.

"Młody obrońca ładnie rośnie pod słońcem Cagliari. Pozwolił sobie na kilka technicznych zagrań zamiast wybijania, choć miał problemy. Pewniejszy od Glika" - napisano w uzasadnieniu.

Polska - Włochy OCENY: Klasa Modera i Walukiewicza, słaby mecz Krychowiaka

Sebastian Walukiewicz, 12 lat młodszy od Kamila Glika, rozegrał przy nim znakomite zawody, od początku imponował luzem i praktycznie nie popełniał błędów w ustawieniu. O jego klasie najlepiej świadczyło jednak zachowanie Włochów, którzy wysoko podchodzili właśnie do 20-latka, a pozwalali wprowadzać piłkę do gry drugiemu z naszych stoperów. Ten robił to niefrasobliwie, notował straty lub po prostu wybijał przed siebie. Były gracz Pogoni w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła jest zdecydowanie lepszy.

Walukiewicz: "Znamy ich, to pomogło"

Walukiewicz po meczu zadowolony był przede wszystkim ze współpracy z Glikiem i z faktu, iż udało się zachować czyste konto. Włosi tak naprawdę mieli tylko jedną "setkę", którą w pierwszej połowie zmarnował Federico Chiesa.

- Trochę pracy było, bo Włosi grają często kąśliwe piłki. Trzeba być blisko napastnika i uważać. Kamil Glik to wzór do naśladowania, więc to coś fajnego zagrać u jego boku i się rozwijać. W lidze znam dużo zawodników, więc na pewno to mi pomogło - przyznał.

Na pytanie, czy przybliżył się do wyjściowego składu, odparł jedynie: - Jest rywalizacja, każdy chce grać. Zobaczymy.

Para Glik - Walukiewicz na Euro 2020?

Sebastian Walukiewicz jeszcze trzy lata temu występował w drugiej drużynie Legii Warszawa, skąd w 2017 roku trafił do Pogoni Szczecin. Po sezonie 2018/2019 za 4 miliony euro przeniósł się do Cagliari, gdzie dopiero w połowie rozgrywek wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie. Teraz jest już reprezentantem Polski. Jego kariera toczy się bardzo szybko, a już pojawiały się w mediach spekulacje, że wkrótce może trafić do Interu Mediolan. Na razie właśnie ze stolicy światowej mody do Cagliari przybył Diego Godin, od którego Polak może się wiele nauczyć.

Janowi Bednarkowi trudno było wiele zarzucić w jego ostatnich występach w kadrze, a mimo to niektórzy już teraz widzieliby na dłużej parę Sebastian Walukiewicz - Kamil Glik. Wszyscy trzej będą do dyspozycji selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka na środowe spotkanie 4. kolejki Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. Można oczekiwać, że trener powróci jednak do swojej podstawowej pary stoperów.

Liga Narodów: Dywizja A grupa 1 - TABELA grupy reprezentacji Polski

Do Euro 2020, przełożonego na 2021 roku, pozostało osiem miesięcy, w trakcie których wiele może się wydarzyć. Glik, ze względu na swoje doświadczenie, jest raczej "nie do wyjęcia" z podstawowego składu i Brzęczek nie posadzi go na ławce rezerwowych. Pozostaje więc jedno miejsce u jego boku, o które rywalizować będą Jan Bednarek i Sebastian Walukiewicz, który tym jednym meczem z Włochami dał jasny sygnał, że jest gotowy do gry na wysokim poziomie i nie zamierza odpuścić bardziej ogranemu w drużynie narodowej piłkarzowi Southampton.

loader

RadioZET.pl/Onet/MichałBorkowski Twitter