Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Szokująca przyśpiewka kiboli Depor po upadku Torresa: "Jeśli umrze..." [WIDEO]

03.03.2017 16:00
xxx sport

Kiedy Fernando Torres stracił przytomność, a inni piłkarze ledwo powstrzymywali łzy, najbardziej radykalni kibice Deportivo La Coruna zanucili przyśpiewkę, która z fair play - czy wręcz z człowieczeństwem - nie ma nic wspólnego.

Fernando Torres fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło w 84. minucie. Torres walczył o górną piłkę, kiedy z dużym impetem wpadł z niego Alex Bergantinos. Hiszpan padł na murawę jak rażony piorunem i stracił przytomność. Zaczął się dławić własnym językiem i gdyby nie błyskawiczna pomoc Gabiego i Vrsaljko, mogłoby dojść do tragedii.

Pozostali piłkarze odwracali głowę, Jose Gimenez zanosił się łzami i skrywał twarz w dłoniach, a kibice zamarli. Niestety, nie wszyscy...

Do sieci trafił filmik, na którym słychać najbardziej radykalnych kibiców Deportivo La Coruna (a mówiąc wprost kiboli), którzy w chwili, gdy napastnik Atletico Madryt leżał na murawie, zaintonowali przyśpiewkę: "Jeśli umrze, to co z nim zrobimy?". Okrzyki natychmiast zostały zagłuszone przez innych fanów ekipy z Galicji.

Skończyło się na strachu

Całe zdarzenie wyglądało fatalnie, ale po spotkaniu zaczęły docierać lepsze wieści. Piłkarz odzyskał świadomość, trafił do szpitala, gdzie przeszedł rutynowe badania, które wykluczyły poważne urazy.

- Wielkie dzięki dla tych, którzy się o mnie martwili, za wasze wsparcie. Skończyło się na strachu. Mam nadzieję wrócić jak najszybciej - uspokoił wszystkich "El Nino"

W piątek Fernando Torres opuścił szpital, ale zalecono mu kilkudniowy odpoczynek.

RadioZET.pl/TVN24/KS

Oceń