Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

"Oszukany" karny Radovica i męska decyzja sędziego Marciniaka [WIDEO]

08.05.2017 10:28
xxx sport

Miroslav Radović był antybohaterem niedzielnego meczu 32. kolejki Ekstraklasy z Pogonią Szczecin. Piłkarz Legii Warszawa w kuriozalny sposób nie wykorzystał rzutu karnego. Na szczęście w strzelaniu bramek wyręczyli go koledzy i Legia na koniec cieszyła się ze zwycięstwa.

Miroslav Radović fot. PAP/EPA
Zagłosuj

Czy sędzia Marciniak słusznie nie uznał karnego Radovica?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Radović podszedł do piłki ustawionej na 11. metrze w 60. minucie meczu. Wcześniej w polu karnym Pogoni faulowany był Dominik Nagy. "Rado" trafił do bramki, ale gola nie uznał sędzia Szymon Marciniak. Zgodnie z przepisami, zawodnik - tuż przed strzałem z rzutu karnego - nie może zatrzymać się podczas rozbiegu, aby w ten sposób nie mylić bramkarza. Gracz Legii ewidentnie nie zastosował się do tej reguły. W związku z tym arbiter nie uznał zdobytej przez niego bramki, ukarał go żółta kartką i podyktował rzut wolny dla Pogoni.

W tej sytuacji pochwalić należy sędziego Marciniaka. Wielu sędziów przymyka oko na błędy zawodników podczas rzutów karnych - czy to przy rozbiegu, czy przy bronieniu, gdy bramkarz wychodzi do przodu z linii bramkowej przed tym, jak rywal odda strzał. W tym momencie przypominamy sobie sytuację z Euro 2016, gdy w konkursie jedenastek w ćwierćfinale z Portugalią karnego zmarnował Błaszczykowski. Gdyby sędzia ściśle stosował się wówczas do przepisów, nakazałby powtórzenie strzału - bramkarz Portugalii - jeszcze przed uderzeniem Kuby - nieprzepisowo wyszedł wówczas z bramki.

Nieprawidłowy rzut karny Miroslava Radovica:

RadioZET.pl/AN

Oceń