Poważy uraz głowy zakończył karierę 26-letniego piłkarza [WIDEO]

13.02.2018 16:03

Były gracz Tottenhamu Hotspur i Hull City Ryan Mason zakończył sportową karierę w wieku zaledwie 26 lat. To efekt bardzo poważnej kontuzji głowy, jakiej były już zawodnik nabawił się w styczniu 2017 roku.

Ryan Mason fot. AFP/Ryan Mason

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Mason zderzył się głową z Garym Cahillem z Chelsea Londyn. Obaj padli na murawę jak rażeni piorunem, ale to gracz Hull City ucierpiał znacznie poważniej. Natychmiast został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono pękniecie czaszki. Konieczna była operacja.

- Leżąc na boisku, dosłownie czułem, jak bomba eksplodowała w mojej głowie - mówił kilka tygodni później. - Mam szczęście, że żyję - dodał.

Wkrótce Mason wznowił treningi, ale lekarz nie pozwolili mu wrócić na boisko.

"Z głębokim żalem musimy ogłosić, że po obrażeniach głowy poniesionych w dniu 22 stycznia 2017 r. Ryan Mason musi zakończyć karierę. Ryan radził się wielu światowej sławy neurologów i neurochirurgów, ale wszyscy odradzali mu powrót na boisko" - czytamy w komunikacie Hull City. Oświadczenie wydał również sam zawodnik.

Smutny Grosicki

"Żałuję, że nie było mi dane zagrać z Tobą ze względu na kontuzję, która teraz doprowadziła do zakończenia przez Ciebie kariery. Jest nam bardzo przykro. Wszystkie dobrego dla Ciebie i Twojej rodziny. Powodzenia Ryan - napisał na Twitterze Kamil Grosicki, który dołączył do Hull City dziewięć dni po kontuzji Masona.

Ryan Mason był wychowankiem Tottenhamu Hotspur, a w 2016 roku Hull City zapłaciło za niego 15 milionów funtów. W reprezentacji Anglii rozegrał jedno spotkanie.

RadioZET.pl/KS

Oceń