Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Ruch i Zagłębie bez przełamania

05.05.2017 19:00
sport

Ruch Chorzów zremisował u siebie z Zagłębiem Lubin 1:1 w piątkowym meczu inaugurującym 32. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy.

Ruch - Zagłębie fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dla trenera gospodarzy Krzysztofa Warzychy był to debiut w tej roli przed własną publicznością. Były zawodnik "Niebieskich" i reprezentacji Polski po sezonie zasadniczym zastąpił Waldemara Fornalika, który zrezygnował z funkcji. Po raz pierwszy poprowadził chorzowian w wyjazdowym meczu z Wisłą Płock (1:1).

Warzycha zdobył z Ruchem w 1989 roku ostatnie dla klubu, 14. mistrzostwo Polski, a potem odszedł do Panathinaikosu Ateny, w którym grał 14 lat i strzelił 245 bramek w 390 meczach. Wrócił z Grecji do Chorzowa, by ratować ligowy byt Ruchu.

Po pierwszej połowie miał prawo czuć niedosyt, bo jego zawodnicy byli zdecydowanie bliżej zdobycia gola. Oddali siedem celnych strzałów, rywale – ani jednego.

Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia „Niebiescy” mieli w 34. minucie. Bramkarz Zagłębia poradził sobie jednak zarówno ze strzałem Bartosza Nowaka, jak i dobitkami Jakuba Araka, Rafała Grodzickiego i Miłosza Przybeckiego.

Chociaż długo rozgrywający piłkę goście rzadziej zagrażali bramce Ruchu, mogli „skarcić” chorzowian w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy w polu karnym zupełnie niepilnowany był Łukasz Janoszka, ale jego uderzenie zostało zablokowane.

Po zmianie stron gospodarze kontynuowali natarcie, co mogło przynieś szybko efekt, bo rajd Nowaka zakończył się trafieniem w słupek. W 56. minucie lubinianie oddali pierwszy celny strzał. Libora Hrdlickę starał się zaskoczyć Martin Nespor.

Powód do radości chorzowskim kibicom zapewnił osiem minut później Łukasz Moneta. Dostał dokładne podanie od Nowaka i pokonał Martina Polacka w pojedynku sam na sam.

Strata gola podziałała mobilizująco na zespół trenera Piotra Stokowca. Jego piłkarze od razu przyspieszyli grę i ruszyli do przodu. Na wyrównanie czekali krótko. Sprytne rozegranie rzutu wolnego uśpiło czujność chorzowskiej defensywy, dograł Filip Starzyński, a osamotniony w polu karnym Jakub Tosik nie miał problemów z trafieniem do siatki.

Końcówka była ciekawa choć kolejnych goli ani dobrych okazji nie przyniosła i mecz skończył się podziałem punktów.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń