Za takie historie kochamy Ligę Mistrzów. De Rossi i Manolas bohaterami Romy

Krzysztof Sobczak
11.04.2018 10:12
Daniele De Rossi w meczu Roma - Barcelona
fot. PAP/EPA

Na Camp Nou strzelili samobóje, na Stadiono Olimpico trafili już do właściwej bramki i wprowadzili swoją ekipę do półfinału Ligi Mistrzów. Daniele De Rossi i Kostas Manolas napisali piękną historię najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

- To dla mnie bardzo ważne zwycięstwo. Mam już 34 lata, a ta wygrana jest jedną z najpiękniejszych, jakie doświadczyłem w tym klubie - powiedział po spotkaniu kapitan "Giallorossich", Daniele De Rossi.

Zobacz także

De Rossi i Manolas bohaterami Romy

Włoch był wściekły po meczu na Camp Nou. To on wyprowadził... Barcelonę na prowadzenie, trafiając do własnej bramki. Później samobója wbił także Kostas Manolas, a rozpędzona Barcelona wygrała ostatecznie 4:1. W rewanżu obaj pokazali, że sportowa złość jest jedną z najważniejszych cech piłkarza.

Już w 6. minucie De Rossi zanotował asystę, a potem sam wpisał się na listę strzelców skutecznie egzekwując rzut karny. Manolas, który był tego wieczora nie do przejścia dla napastników Barcelony i znakomicie wywiązywał się ze swojej roli, w końcówce zdobył gola na wagę awansu.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

Włoch i Grek przeszli drogę z piekła do nieba, a za sobą pociągnęli pozostałych kolegów. Trzeba jednak przyznać, że Roma zaprezentowała tego wieczora... galaktyczny futbol, podczas gdy "Duma Katalonii" wypadła na jej tle blado.

We wtorek awans do półfinału Ligi Mistrzów wywalczył także Liverpool, który wyeliminował Manchester City.

RadioZET.pl/The Guardian/KS