Holenderski napastnik ma tętniaka mózgu. W wykryciu pomógł uraz

16.08.2019
Aktualizacja: 16.08.2019 18:25
Ricky van Wolfswinkel ma tętniaka mózgu
fot. Twitter/FC Basel/screen

Ricky van Wolfswinkel, napastnik FC Basel i dwukrotny reprezentant Holandii, zawiesza karierę po tym, jak wykryto u niego tętniaka mózgu. 30-latek może mówić o sporym szczęściu, bo szybka diagnoza była możliwa dzięki.. urazowi głowy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W meczu rozegranym 7 sierpnia pomiędzy FC Basel a LASK Linz w eliminacjach Ligi Mistrzów van Wolfswinkel został trafiony głowy przez jednego z rywali. Spotkanie dokończył, ale potem czuł się źle, dlatego lekarze zlecili dodatkowe badania. Wykazały one tętniaka mózgu, którego bardzo trudno zdiagnozować.

ZOBACZ TAKŻE: Tętniak przez lata może nie dawać objawów. Czym jest tętniak?

- Jestem zadowolony, że został wykryty. Zazwyczaj nie są wykrywane w porę, a dopiero po pęknięciu, gdy powodują nieodwracalne zmiany w mózgu - powiedział Holender. Dodał, że uderzenie w głowę przez przeciwnika nie miało nic wspólnego z tętniakiem, bo miał go już wcześniej.

Ricky van Wolfswinkel zawiesza karierę

30-latek jest zmuszony zawiesić karierę. Teraz czeka go operacja, a następnie żmudne dochodzenie do pełni zdrowia. W takich przypadkach przerwa trwa co najmniej pół roku, a niekiedy znacznie dłużej.

FC Basel nie zagra w tym sezonie w Lidze Mistrzów. W drugiej rundzie szwajcarski klub sprawił niespodziankę eliminując PSV Eindhoven, a w kolejnym etapie poległ w dwumeczu z Linz. (1:2 i 1:3).

Ricky van Wolfswinkel w Basel gra od 2017 roku. Wcześniej bronił barw m.in. Vitesse Arnhem, Sportingu Lizbona czy Norwich City.

RadioZET.pl/sport.pl/KS