Rzuty karne na wzór... tenisa? Międzynarodowa Rada Piłkarska szykuje rewolucję

14.03.2017 10:02
sport

Międzynarodowa Unia Piłkarska (IFAB) przygotowuje rewolucję w rozgrywaniu serii rzutów karnych. Wzorem ma być... tenisowy tie-break.

Napoli - Crotone fot. PAP/EPa
Zagłosuj

Czy jesteś za wprowadzeniem tych zmian?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

IFAB powołuje się na badania, z których wynika, że w 60 procent przypadków serię jedenastek wygrywa drużyna, która wykonuje je jako pierwsza. Ma to związek z większą presją nałożoną na gracza z ekipy, która "musi gonić".

Według nowego projektu, szansę mają zostać zrównoważone. Jak? Poprzez upodobnienie reguł rozgrywania rzutów karnych do tie-breaka znanego z tenisa. Drużyna, która wygra losowanie, rozpoczynałaby strzelanie, ale potem dwie kolejne próby należałyby do rywali. Potem następowałaby zmiana - i tak przez pięć serii. Gdyby wciąż był remis, dalsza rywalizacja odbywałaby się na obecnych zasadach.

- Wierzymy, że tzw. system ABBA pozwoli zminimalizować wpływ losowania na to, kto wygra po karnych. Teraz musimy sprawdzić, czy nasze podejrzenia potwierdzą się w praktyce - tłumaczy Stewart Regan ze Szkockiej Federacji Piłkarskiej.

Testy nowych zasad mają być prowadzone w niższych ligach. Jeśli zdadzą egzamin, być może zostaną przeniesione również na inne rozgrywki.

RadioZET.pl/sport.pl/KS

Oceń