Dymisja prezesa Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. To efekt "afery zegarkowej"

Krzysztof Sobczak
02.04.2019 16:34
Reinhard Grindel podał się do dymisji
fot. PAP/EPA

Reinhard Grindel po trzech latach ustąpił z funkcji prezesa Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB). To efekt m.in. przyjęcia w formie prezentu drogiego zegarka, czego nie ujawnił. Tymczasowo zastąpią go wiceprezesi Rainer Koch i Reinhard Rauball.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

57-letni Grindel znajdował się ostatnio w ogniu krytyki w związku m.in. z informacjami o prezencie, jaki otrzymał od znanego działacza Hryhorija Surkisa, byłego szefa ukraińskiej federacji.

Zobacz także

Prezes DFB Reinhard Grindel podał się do dymisji

Grindel przeprosił za przyjęcie tego podarunku, choć zaznaczył, że nie znał jego wartości.

- Każdy, kto mnie zna, wie, że nie jestem chciwy. Cena zegarka wynosiła 6000 euro. Nie znałam wtedy marki ani jego wartości - poinformował Grindel w oświadczeniu dla dziennikarzy.

- Pan Surkis nie miał zamiaru korzystać z tego w DFB. Nigdy nie prosił mnie o wsparcie. Był to prywatny prezent bez związku z federacją ukraińską lub przedsiębiorstwami komercyjnymi. Przyjęcie tego podarunku było kwestią uprzejmości - dodał.

Jak podkreślił, nie potrafi wyjaśnić, dlaczego nie podjął działań na rzecz szybkiego wyjaśnienia tego zdarzenia.

- Jestem oszołomiony moim błędem. Rezygnuję z funkcji przewodniczącego DFB. Przepraszam za moje mniej niż przykładne działanie polegające na przyjęciu zegarka - zakończył.

Grindel był wcześniej krytykowany po informacjach tygodnika "Der Spiegel" o 78 tysięcy euro dodatkowego dochodu, jaki miał otrzymać od spółki zależnej DFB, co nie zostało upublicznione.

Do czasu wyborów we wrześniu Grindela zastąpią tymczasowo obecni wiceprezesi DFB - Rainer Koch i Reinhard Rauball.

Niemcy będą w 2024 gospodarzami piłkarskich mistrzostw Europy.

Grindel odchodzi z DFB

Grindel, były dziennikarz i polityk, został prezesem DFB w kwietniu 2016 roku, wcześniej pełnił funkcję skarbnika federacji. Był najmłodszym szefem niemieckiego związku od 1925 roku. Zastąpił wówczas Wolfganga Niersbacha, którego rezygnacja miała związek ze skandalem dotyczącym rzekomych nieprawidłowości przy organizacji mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech.

RadioZET.pl/PAP/KS