Zamknij

Były reprezentant Polski ujawnił szokujące kulisy: Lali nas w pysk

24.11.2021 13:40
Radosław Kałużny
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Radosław Kałużny przez kilka lat był jednym z czołowych piłkarzy reprezentacji Polski. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" podzielił się traumatycznymi wspomnieniami z gry w Niemczech, zdradzając, że kibice z jednego klubu sami wymierzali piłkarzom kary.

Radosław Kałużny był czołowym piłkarzem reprezentacji Polski za kadencji Jerzego Engela. Napastnik odegrał kluczową rolę i pomógł kadrze po 16 latach awansować na mistrzostwa świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Z orzełkiem na piersi rozegrał łącznie 41 meczów.

Poza grą w drużynie narodowej Kałużny ma za sobą występy za granicą m.in. w Niemczech czy na Cyprze. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" zawodnik wspominał swoją grę dla Rot-Weiss Essen. O ile klub mógł liczyć na wsparcie kibiców, doping fanów zespołu miał też mroczniejszą stronę. Okazuje się, że piłkarze otrzymywali kary od fanatyków, którzy chcieli "pobudzić" ich do lepszej postawy na boisku.

O ile Kałużny unikał konfrontacji z kibicami, którzy widzieli, że daje z siebie 100 proc. na boisku. Jednak inni nie mieli tyle szczęścia.

Kałużny ujawnił skandaliczne zachowanie kibiców w Niemczech

- Po prostu lali w pysk. Tłumaczyli, że dla wielu z nich wydatek na bilet jest ważną częścią domowego budżetu, dlatego nie zamierzają oglądać spacerujących piłkarzy po boisku. Po porażce, która przesądziła o naszym spadku do 2. Bundesligi, pod stadionem czekało już z pięć tysięcy fanów. Szefostwo kibiców weszło do szatni i każdemu wypłaciło "lepę" w twarz. Mnie się upiekło, bo w tym meczu nie grałem, na dodatek fani doceniali mnie, że zawsze grałem na 100 procent - ujawnił były reprezentant Polski.

Baraże MŚ 2022: TERMINARZ. Kiedy mecze? Kiedy zagrają Polacy? [ZASADY]

Radosław Kałużny skomentował ostatnie wyniki Legii Warszawa. Mistrzowie Polski przegrali z Górnikiem Zabrze 2:3, notując siódmą porażkę z rzędu.

Nie dziwi mnie zdenerwowanie kibiców, bo kontrakty zawodników w Legii są potężne. Pensją wielu legionistów można byłoby obskoczyć 3-4 graczy w innych klubach. Drużyna Legii istnieje dzisiaj tylko teoretycznie. Nie ma w niej duszy - podkreślił.

RadioZET.pl