Puchar Włoch: Dwa gole Piątka nie wystarczyły, kompromitacja Genoi

06.12.2018 21:00

Krzysztof Piątek zdobył dwie bramki z rzutów karnych, ale jego Genoa przegrała u siebie z trzecioligowym Virtusem Entella w 4. rundzie (1/16 finału) piłkarskiego Pucharu Włoch. Po dogrywce było 3:3, a w serii "jedenastek", w której Polak również trafił, 6-7.

Krzysztof Piątek fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Piątek pokonał bramkarza rywali w 27. i 86. minucie. Pierwszy z tych rzutów karnych został podyktowany za faul właśnie na polskim napastniku. Oprócz niego gola z jedenastu metrów - już w dogrywce - strzelił Gianluca Lapadula.

Dwie bramki dla trzecioligowca zdobył Simone Icardi, a jedną Węgier Krisztian Adorjan, który wyrównał na 3:3 w ostatniej sekundzie dogrywki.

W serii "jedenastek" Piątek znów się nie pomylił (podchodził do piłki jako piąty w swoim zespole), ale jego niektórzy koledzy z drużyny gorzej wykonywali rzuty karne i ostatecznie przegrali 6-7.

Wcześniej, w dogrywce, polski napastnik był kilka razy bliski zdobycia bramki. Raz trafił w poprzeczkę, a raz w słupek.

Na pocieszenie pozostał mu fakt, że łącznie w obecnym sezonie Pucharu Włoch zdobył sześć bramek. Cztery z nich w poprzedniej rundzie, 11 sierpnia z drugoligowym Lecce (4:0). Wówczas Polak oficjalnie zadebiutował w barwach Genoi.

W 1/8 finału Virtus Entella zagra w styczniu z Romą.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń