Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Puchar Polski: Pewne zwycięstwo i awans Górnika do półfinału

28.11.2017 20:19
sport

Górnik Zabrze awansował do półfinału Pucharu Polski. W rewanżowym meczu 1/4 finału pokonał Chojniczankę 3:0. Pierwszy mecz także zakończył się wygraną Górnika - 3:1.

Górnik - Chojniczanka fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener przewodzącego ekstraklasie Górnika Zabrze Marcin Brosz deklarował, że mimo wygranej w pierwszym wyjazdowym meczu nie będzie „oszczędzał” swoich zawodników podczas wtorkowego spotkania pucharowego przed czekającymi ich w grudniu czterema ligowymi pojedynkami. I słowa dotrzymał, gospodarze wyszli na boisko najmocniejszym składem.

Dla liderujących tabeli pierwszej ligi gości rewanżowy ćwierćfinał był ostatnim tegorocznym meczem i mogli sobie pozwolić na nieliczenie się ze zmęczeniem.

Zabrzańscy kibice od początku domagali się zwycięstwa i dawali wyraz marzeniom o zdobyciu pucharu. Chojniczanka nie przypuściła jakiegoś szturmu, nie forsowała tempa. Rywale zresztą też nie.

Mimo to w pierwszej połowie mogło paść przynajmniej po golu dla każdej z drużyn. Po kwadransie bramkarza gości uratowała poprzeczka po strzale głową Mateusza Wieteski, potem kontry zabrzan nie zdołał skutecznie zakończyć Łukasz Wolsztyński – minął Radosława Janukiewicza, jednak uderzy ze zbyt ostrego kąta, by trafić do siatki.

Prowadzenie przyjezdnym mógł dać Bartosz Skowron, jednak z pięciu metrów trafił w zabrzańskiego golkipera.

Pięć minut po przerwie bliski zdobycia bramki dla Górnika był głową Michał Koj, tym razem refleksem popisał Michał Janukiewicz. Przyjezdni odpowiedzieli strzałem w słupek Jacka Podgórskiego.

Chojniczanka przyspieszyła grę, walcząc - jeśli nie o awans – to o zwycięstwo w meczu. Z rzutu wolnego sprawność zabrzańskiego bramkarze przetestował Marcin Danielewicz.

W 62. minucie prowadzenie objęli jednak gospodarze po uderzeniu Rafała Kurzawy z narożnika pola karnego. Od tego momentu na boisku rządził już zespół trenera Brosza. W swojej kolejnej próbie Kurzawa trafił z dystansu w słupek, a potem z bliska wepchnął piłkę do siatki Łukasz Wolsztyński.

Goście jeszcze próbowali ataku, ale zostali "skarceni" po podręcznikowej kontrze, wyprowadzonej przez Kurzawę, którą zakończył skutecznie Szymon Żurkowski, pieczętując awans Górnika do półfinału.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń