Zamknij

Cracovia zdobyła Puchar Polski. "Pasy" pokonały Lechię po świetnym meczu i dogrywce

24.07.2020 22:50
Cracovia
fot. PAP

Cracovia pokonała Lechię Gdańsk po dogrywce 3:2 w finale Pucharu Polski i tym samym zdobyła to trofeum po raz pierwszy w historii. Gole dla "Pasów" zdobywali kolejno Holender Pelle van Amersfoort, Czech David Jablonsky i Mateusz Wdowiak, zaś dla biało-zielonych trafiali Afgańczyk Omran Haydary oraz Patryk Lipski.

Po początkowym kwadransie ostrożnej gry obydwu zespołów do końca pierwszej połowy zarysowała się wyraźna przewaga drużyny z Wybrzeża. Lechiści lepiej operowali piłką i przeprowadzali groźniejsze akcje ofensywne. Po jednej z nich Serb Zarko Udovicic dalekim podaniem z lewej strony boiska idealnie znalazł w polu karnym pozostawionego bez opieki Omrana Haydary'ego, który bez trudu w 21. minucie zdobył prowadzenie dla swojego zespołu.

Reprezentant Afganistanu był zresztą wyróżniającym się zawodnikiem, popisującym się kunsztem technicznym i umiejętnością szukania dogodnych pozycji, które stwarzały zagrożenie pod bramką rywali.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie i to Cracovia zaczęła przeważać. Już pięć minut po przerwie znajdującego się w doskonałej sytuacji Davida Jablonsky'ego w ostatniej chwili uprzedził Rafał Pietrzak wybijając piłkę na róg. Obrońca Lechii doznał przy tej interwencji urazu wykluczającego go z gry. W 61. minucie po główce Holendra Pellego van Amersfoorta słupek uratował gdańszczan od utraty gola, ale chwilę wcześniej mogło być 2:0 dla Lechii, jednak sytuację sam na sam Conrado przegrał z bramkarzem Lukasem Hrosso.

Swoją dominację w tej części spotkania Cracovia udokumentowała wyrównującą bramką w 67. min, zdobytą z bliskiej odległości przez van Amersfoorta.

W 75. min zapanowała radość w ekipie krakowskiej, bo piłkę w siatce umieścił Cornel Rapa, ale po analizie VAR bramka nie została uznana ze względu na zagranie ręką.

Trzy minuty później, po brutalnym kopnięciu przeciwnika, czerwoną kartką ukarany został Mario Maloca i od tej pory biało-zieloni grali w dziesiątkę.

Końcowe fragmenty regularnego czasu gry dostarczyły nie lada emocji, bo w 85. min po świetnym dośrodkowaniu Conrado Patryk Lipski, który pojawił się na boisku trzy minuty wcześniej, piękną główką zdobył drugiego gola dla Lechii.

Jednak odpowiedź krakowian była równie efektowna, bo po rzucie rożnym w 88. min celnie główkował Jablonsky.

W dogrywce przeważała grająca w przewadze Cracovia, ale kiedy wydawało się, że o ostatecznym rezultacie decydować będą rzuty karne, w 117. minucie Mateusz Wdowiak zdobył gola dającego Cracovii pierwszy w historii tego zasłużonego klubu triumf w Pucharze Polski.

Tegoroczni zdobywcy Pucharu Polski zostali wynagrodzeni wyjątkowo sowicie, bo do trzech milionów złotych nagrody z PZPN, Ekstraklasa SA dołożyła 3,15 mln jako bonus za awans do rozgrywek europejskich. Przegrany finalista musi się zadowolić milionową nagrodą (po 500 tysięcy złotych z PZPN i ESA).

Piłkarze Cracovii, którzy z Lechią wygrali szósty kolejny mecz, otrzymają jeszcze dodatkową premię, bo prezes klubu, profesor Janusz Filipiak, obiecał wyrównanie potrąconych zarobków w związku z przerwą w grze spowodowaną pandemią koronawirusa, a jest to prawie 4 mln złotych.

Cracovia - Lechia: Wynik finału Pucharu Polski

Cracovia - Lechia Gdańsk 3:2 po dogr. (2:2, 0:1).

Bramki: dla Cracovii - Pelle van Amersfoort (65), David Jablonsky (88-głową), Mateusz Wdowiak (117); dla Lechii - Omran Haydary (21), Patryk Lipski (85-głową).

Czerwona kartka: Mario Maloca (Lechia, 79, za faul).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów ok. 3,5 tys.

TAK RELACJONOWALIŚMY MECZ CRACOVIA - LECHIA W FINALE PUCHARU POLSKI:

RadioZET.pl/PAP