Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Prezes Bursasporu ujawnił zachowanie Grosickiego: Dobrze, że nie podpisaliśmy z nim kontraktu

01.09.2018 18:12
xxx sport

Prezes Bursasporu zdradził, jak naprawdę wyglądała sytuacja z próbą wypożyczenia Kamila Grosickiego. Szef klubu tłumaczył, że umowa była gotowa, a Grosicki nie chciał jej podpisywać bez prawnika.

Kamil Grosicki

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Na początku 30-latek był łączony z przejściem do Panathinaikosu Ateny, ale ostatecznie wybór miał paść na Bursaspor. Pomocnik przeszedł w zespole testy medyczne, uzgodnił wszystkie warunki, a na umowie brakowało wyłącznie podpisu Polaka.

Jednak w ostatniej chwili Grosicki rozmyślił się. Jeden z tureckich dziennikarzy podał, że piłkarz powiedział, że „musi wykonać jeden telefon” i nagle zniknął. Całą sprawę skomentował Ali Ay, prezes Bursasporu, który powiedział, że zachowanie Grosickiego i jego agenta było niemoralne.

- Grosicki zaakceptował warunki kontraktu, umowa była gotowa. Ustaliliśmy, że część prowizji zapłacimy Hull City w tym roku, a kolejną w przyszłym. Pieniądze przelalibyśmy od razu, byłyby na koncie w poniedziałek. Doszliśmy do pełnego porozumienia – tłumaczył Ali Ay.

- Nie chciał podpisać umowy bez obecności swojego prawnika, a z jego ściągnięciem było spore zamieszanie. Wrócił do hotelu, a gdy po niego pojechaliśmy, pokój był już pusty. Grosicki uciekł. Teraz uważam, że dla Bursasporu dobrze się stało, że nie podpisaliśmy Polaka – dodał.

Pojawiły się plotki, że 30-latek miał rzutem na taśmę trafić do Trabzonsporu, ale finalnie nic z tego nie wyszło.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/sportowefakty.pl/MW

Oceń