Prezentacja Jerzego Brzęczka. Czy nowy selekcjoner odbuduje kadrę po nieudanym mundialu?

23.07.2018 10:07
sport

O godz. 12:30 na PGE Narodowym Jerzy Brzęczek zostanie oficjalnie zaprezentowany jako 66. selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski. Przed byłym trenerem Wisły Płock stoi zadanie odbudowania kadry po nieudanym występie na mistrzostwach świata w Rosji.

Dziś prezentacja Jerzego Brzęczka fot. MICHAL KLAG/REPORTER/EASTNEWS
Zagłosuj

Czy Jerzy Brzęczek to dobry następca Adama Nawałki?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W trakcie konferencji prasowej Brzęczek przedstawi sztab szkoleniowy oraz plany na najbliższe miesiące. Do jego debiutu pozostaje niewiele czasu - już 7 września biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Włochami w Lidze Narodów.

Nieudany mundial 2018

Wbrew pozorom Jerzemu Brzęczkowi przynajmniej na początku powinno być nieco łatwiej niż jego poprzednikowi. Adam Nawałka musiał budować reprezentację od podstaw, bo jego poprzednicy Franciszek Smuda i Waldemar Fornalik pozostawili po sobie jedynie fatalne wrażenie i zgliszcza. Drużyna narodowa była wówczas w ósmej dziesiątce rankingu FIFA i była wyszydzana przez kibiców. Dziś jest lepiej, chociaż po mistrzostwach świata wciąż mamy niesmak.

Były opiekun Wisły Płock będzie musiał odbudować morale w tym zespole, przekonać do siebie i swojego pomysłu piłkarzy i postarać się o dobrą atmosferę, bo ta - jak się okazało - wcale nie była tak idealna, jak wszystkim się zdawało, a jest kluczem do sukcesu w przypadku tych graczy.

Nowa selekcja?

Brzęczek najprawdopodobniej będzie bazował na tych samych piłkarzach, na których kadrę oparł Adam Nawałka. Trudno spodziewać się, by 47-latek zrezygnował z Lewandowskiego, Krychowiaka, Glika czy Szczęsnego, dopóki oni sami nie powiedzą "pas". Na pewno trzeba szukać alternatyw na prawą stronę boiska, gdzie Piszczek i Błaszczykowski przekroczyli już 30. rok życia.

Trzeba odmłodzić tę drużynę, a to sprowadza się do dawania szans mniej doświadczonym zawodnikom. Być może szansę powinien dostać Krzysztof Piątek, który spisuje się fantastycznie w sparingach w Genoi, może wreszcie trzeba odważniej postawić na Kędziorę, Kurzawę czy Michalaka, którego Brzęczek zna przecież z Wisły Płock.

Przede wszystkim trzeba jednak postawić na tych, którym "się chce" i którzy rzeczywiście są w formie, a nie mają dbać o atmosferę, bo jak widać to nie działa, a jest tylko powodem do frustracji kibiców.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/KS 

Oceń