Zamknij

Porażka West Hamu z Manchesterem United, kosztowny błąd Fabiańskiego

19.09.2021 17:04
West Ham - Manchester United
fot. AP/Associated Press/East News

West Ham United przegrał w niedzielnym meczu z Manchesterem United 1:2. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie dla Brighton, które pokonało Leicester City i awansowało na trzecie miejsce w tabeli.

Spotkanie w Londynie wywołało mnóstwo emocji i było pełne zwrotów akcji, szczególnie w końcówce. Zaczęło się od prowadzenia gospodarzy w 30. minucie, kiedy hiszpańskiego bramkarza gości Davida De Geę pokonał Algierczyk Said Benrahma.

Kilka chwil później, w 35. minucie, do wyrównania doprowadził Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Po dośrodkowaniu jego rodaka Bruno Fernandesa słynny "CR7" oddał strzał głową, z którym Fabiański sobie jeszcze poradził, jednak nie zdołał złapać piłki i nie miał już nic do powiedzenia przy dobitce.

Polak wystąpił po raz trzeci w karierze przeciwko Ronaldo - poprzednio w barwach Arsenalu Londyn, kiedy kariera Portugalczyka nabierała tempa w Manchesterze United, zanim odszedł do Realu Madryt. W niedzielę Ronaldo pokonał go po raz pierwszy.

Premier League: Fabiański nie zatrzymał Ronaldo, wygrana Brighton z Leicester

Doświadczony bramkarz może zebrać jednak dobre recenzje za to spotkanie, ponieważ obronił osiem innych strzałów, w tym w sytuacji sam na sam z Ronaldo na początku drugiej połowy. Przy ustalającym wynik strzale Jesse'ego Lingarda w 89. minucie nie miał jednak nic do powiedzenia.

Wtedy emocje na trybunach już buzowały, bowiem niewiele wcześniej dwa razy w polu karnym West Hamu upadł Ronaldo i dwukrotnie sędzia uznał, że faulu nie było. Powtórki telewizyjne pozostawiają jednak wiele wątpliwości, szczególnie w tym drugim przypadku.

Arbiter Martin Atkinson rozsierdził ekipę gości jeszcze bardziej w doliczonym czasie, kiedy podyktował "jedenastkę" dla gospodarzy po zagraniu ręką Luke'a Shawa w polu karnym. "Młoty" miały znakomitą okazję do wyrównania. Trener David Moyes wprowadził wówczas na boisko doświadczonego Marka Noble, tylko po to, aby 34-letni pomocnik wykonał rzut karny. Jego strzał obronił jednak De Gea i gospodarze musieli pogodzić się z pierwszą w tym sezonie porażką.

West Ham ma osiem punktów i zajmuje ósmą pozycję, natomiast Manchester United powiększył dorobek do 13 i jest wiceliderem. Ustępuje bilansem bramek prowadzącemu Liverpoolowi, który w sobotę pokonał u siebie Crystal Palace 3:0.

Emocji nie brakowało także w drugim niedzielnym meczu, również z udziałem Polaka. Jakub Moder grał w barwach Brighton & Hove Albion od 79. minuty, kiedy wynik spotkania z Leicester City był już ustalony na 2:1. Gospodarze prowadzi dwoma bramkami od początkowych fragmentów drugiej połowy po golach Francuza Neala Maupaya (35. z karnego) oraz Danny'ego Welbecka (50.). Stratę zmniejszył Jamie Vardy (61. - to jego 150. gol dla tego klubu, licząc wszystkie rozgrywki), a później "Lisy" strzeliły jeszcze dwie bramki, ale obie nieuznane po analizie VAR.

Brighton wygrał już po raz czwarty w tym sezonie i z 12 punktami zajmuje trzecie miejsce. Wieczorem może spaść na czwarte, ponieważ mająca 10 punktów Chelsea Londyn zmierzy się na stadionie rywala z mającym o jeden mnie

RadioZET.pl/PAP