Zamknij

Rzeźba Erlinga Haalanda skradziona. "To było zaplanowane i zorganizowane"

26.08.2022 18:29

Rzeźba Erlinga Haalanda została skradziona z tarasu dachowego jednego z budynków w centrum rodzinnego miasta napastnika Bryne. Zdaniem autora drewnianego "pomnika" kradzież musiała zostać odpowiednio "zaplanowana i zorganizowana", gdyż rzeźba waży... 700 kg.

Erling Haaland
fot. OLI SCARFF/AFP/East News; Instagram/kjetil_barane

Wykonana z drewna rzeźba przedstawiająca norweskiego napastnika Manchesteru City Erlinga Haalanda - odsłonięta w sierpniu w Bryne, rodzinnym miasteczku piłkarza - została skradziona.

Wykonał ją lokalny artysta Kjetil Barane. Używając piły mechanicznej, wyciosał rzeźbę z jednego bloku drewna. Waży 700 kilogramów i ma ponad trzy metry wysokości, nie licząc cokołu.

Rzeźba Erlinga Haalanda skradziona

Początkowo ustawiono ją w środku centralnego ronda 12-tysięcznej miejscowości, lecz policja nakazała jej przeniesienie z powodu zagrożenia dla ruchu drogowego, ponieważ kierowcy zatrzymywali się i ją fotografowali. Została więc przeniesiona na taras dachowy jednego z budynków w centrum, tak, aby "patrzył na swoje miasto". Stamtąd we wtorek w tajemniczy sposób zniknęła.

- Do tej operacji potrzebny był samochód ciężarowy i duży dźwig oraz kilka osób. Dlatego można wnioskować, że kradzież została przeprowadzona w sposób zaplanowany i zorganizowany - powiedział Barane lokalnemu dziennikowi "Jaeren".

22-letni Haaland jest objawieniem norweskiego futbolu. Jest wychowankiem miejscowego Bryne FK. Później grał w Molde FK, skąd przeszedł do Red Bull Salzburg, a następnie do Borussii Dortmund i teraz do mistrza Anglii. W Bundeslidze nazywany był drugą, po Robercie Lewandowskim z Bayernu Monachium, "maszyną do strzelania bramek". W niemieckim klubie zdobył ich 62 w 67 meczach. W reprezentacji Norwegii w 21 meczach uzyskał 21 goli.

loader

RadioZET.pl/PAP/Zbigniew Kuczyński