Premier League: Alarm w polskiej kadrze. Łukasz Fabiański kontuzjowany

28.09.2019 21:38
Łukasz Fabiański kontuzjowany
fot. Shutterstock

Łukasz Fabiański z powodu kontuzji nie dokończył sobotniego meczu Premier League, a jego West Ham United zremisował na wyjeździe z Bournemouth 2:2. Liderem jest nadal Liverpool, który pokonując Sheffield United 1:0 wygrał po raz siódmy z rzędu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Bramkarz reprezentacji Polski urazu nabawił się wybijając piłkę podczas wznowienia gry z własnego pola karnego. Poczuł ból i przy pomocy kolegów opuścił boisko. Na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja i czy konieczna będzie przerwa w treningach i występach na boisku.

- Łukasz kopnął piłkę i poczuł ukłucie w mięśniu biodrowym. W niedzielę zrobimy dokładne badania i będziemy wiedzieć więcej - poinformował trener West Hamu Manuel Pellegrini. Chilijczyk pochwalił też za występ zmiennika Polaka - Hiszpana Roberto Jimeneza i powiedział, że ma do niego pełne zaufanie. - Jest na pewno dobrym bramkarzem, ale zobaczymy, co stanie się z Łukaszem i ile tygodni go nie będzie - dodał szkoleniowiec.

Ewentualna dłuższa absencja Fabiańskiego będzie pewnym problemem dla trenera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka. Golkiper WHU miał być pierwszym wyborem na spotkania z Łotwą (10 października) i Macedonią Północną (13 października). W tej sytuacji między słupki wskoczyłby najprawdopodobniej Wojciech Szczęsny.

W momencie opuszczenia boiska przez Fabiańskiego było 1:1. Prowadzenie "Młotom" zapewnił skuteczny ostatnio Ukrainiec Andrij Jarmołenko, a wyrównał reprezentant Norwegii Joshua King. W drugiej połowie na listę strzelców wpisali się Callum Wilson wśród gospodarzy oraz Aaron Cresswell z ekipy londyńskiej i skończyło się 2:2.

To szósty z rzędu mecz zespołu WHU bez porażki, dzięki czemu awansował on na trzecią pozycję w tabeli z dorobkiem 13 pkt. Bournemouth, z Arturem Borucem w rezerwie, jest siódme.

Premier League: Liverpool liderem

Liderem pozostaje Liverpool. Piłkarze trenera Juergena Kloppa mocno namęczyli się, by pokonać na wyjeździe Sheffield United. Jedynego gola zdobył w 70. minucie Georginio Wijnaldum. Spory udział miał w nim bramkarz gospodarzy Dean Henderson, który - mimo rykoszetu - po strzale Holendra przepuścił piłkę między nogami.

RadioZET.pl/PAP/KS