Zamknij

Premier League: Szalony wieczór Fabiańskiego. Liverpool pokonał West Ham po mękach

24.02.2020 23:07
Liverpool - West Ham
fot. PAP/EPA

Liverpool FC pokonał West Ham United 3:2 w ostatnim meczu 27. kolejki Premier League i tym samym umocnił się na prowadzeniu w tabeli. Niezwykle "szalone" spotkanie w bramce "Młotów" rozegrał Łukasz Fabiański, który, choć wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki, nie ustrzegł się błędów przy straconych golach. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Strzelanie na Anfield Road bardzo szybko rozpoczęli gospodarze. Po nieco chaotycznej akcji na prawym skrzydle piłki dopadł Trent Alexander-Arnold, który dośrodkował przy pierwszym kontakcie z futbolówką wprost na głowę Georginio Wijnalduma. Holender pocelował na bramkę Łukasza Fabiańskiego tak, że polski golkiper zdołał jeszcze interweniować, jednak nie na tyle skutecznie, by wybić piłkę z linii bramkowej.

Premier League: Liverpool pokonał West Ham po mękach

Na odpowiedź West Hamu nie czekaliśmy zbyt długo. Zaledwie 180 sekund później, po wywalczonym rzucie rożnym przez "Młoty", centrę Szkota Roberta Snodgrassa na gola zamienił francuski obrońca Issa Diop, który nie dał szans Alissonowi Beckerowi.

Kolejne bramki padły dopiero w drugiej połowie spotkania. Sensacyjne prowadzenie w meczu na kilkanaście minut objęły "Młoty". Dobrą, acz trudną do odbioru wrzutkę Declana Rice'a świetnie skontrował Pablo Fornals, który na boisku przebywał dopiero od siedmiu minut. Przy strzale Hiszpana brazylijski bramkarz Liverpoolu był bez żadnych szans.

Wyrównanie dla "The Reds" przyszło w 68. minucie po dośrodkowaniu Szkota Andrew Robertsona na nogę Mohameda Salaha. Egipcjanin uderzył nie najlepiej, lekko, po ziemi, jednak zasłonięty Fabiański dał sobie wpuścić piłkę między nogami.

13 minut później było już 3:2 dla podopiecznych Juergena Kloppa. Na strzał z dystansu dość niespodziewanie zdecydował się Joe Gomez. Jego uderzenie zostało co prawda zablokowane przez Marka Noble'a, ale na tyle niefortunnie, że piłki w polu karnym West Hamu zdołał dopaść jeszcze Alexander-Arnold. Anglik wrzucił po pierwszym kontakcie, z futbolówką minął się Roberto Firmino, jednak w strzeleniu gola wyręczył Brazylijczyka Sadio Mane. Senegalczyk pozostawił bramkarza reprezentacji Polski bez żadnych szans.

Mane trafił do bramki po raz drugi na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu, jednak wcześniej znalazł się na pozycji spalonej i, choć sędzia główny Jonathan Moss początkowo uznał trafienie skrzydłowego "The Reds", sędziowie VAR szybko je anulowali.

Liverpool - West Ham: Wynik meczu 27. kolejki Premier League

Mecz Liverpool - West Ham zakończył się ostatecznie wynikiem 3:2. Gospodarze tego starcia zaliczyli swoje 18. ligowe zwycięstwo z rzędu i tym samym wyrównali rekord kolejnych wygranych Manchesteru City. Zespół Kloppa ma na chwilę obecną aż 22 punkty przewagi nad obecnym mistrzem Anglii i wszystko wskazuje na to, że zdetronizuje "The Citizens" już na długo przed końcem obecnych rozgrywek.

Z kolei podopieczni Davida Moyesa zajmują na tę chwilę 18., zagrożoną spadkiem pozycję w tabeli. Od 17., bezpiecznej lokaty dzieli ich jednak zaledwie jedno oczko.

RadioZET.pl