Premier League: Piękny gol Kante nie wystarczył. Liverpool lepszy od Chelsea w hicie kolejki

22.09.2019 20:30
Chelsea - Liverpool
fot. PAP/EPA

Liverpool FC pokonał na wyjeździe Chelsea FC 2:1 w meczu 6. kolejki Premier League i tym samym odniósł swoje szóste zwycięstwo z rzędu w angielskiej ekstraklasie. Pięknego kontaktowego gola dla "The Blues" zdobył N'Golo Kante, jednak jego trafienie nie pomogło zdobyć londyńczykom nawet jednego punktu. Dla podopiecznych Juergena Kloppa strzelali kolejno Trent Alexander-Arnold oraz Roberto Firmino.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Piłkarze Liverpoolu pokonali na wyjeździe Chelsea 2:1 w niedzielnym meczu 6. kolejki Premier League. "The Reds" z kompletem zwycięstw prowadzą w tabeli, a licząc też końcówkę poprzedniego sezonu była to ich 15. wygrana z rzędu na krajowym podwórku.

Premier League: Liverpool pokonał Chelsea w hicie kolejki

Od początku przewagę mieli goście, a jej efektem były dwa gole. Najpierw pięknym strzałem tuż zza linii pola karnego popisał się Trent Alexander-Arnold, a następnie skutecznym uderzeniem głową Roberto Firmino.

Po przerwie mimo dwubramkowej straty Chelsea robiła wszystko, aby odwrócić losy meczu. W drugiej połowie to do "The Blues" należała inicjatywa, ale stać ich było tylko na jednego gola. W 71. minucie po imponującej indywidualnej akcji na listę strzelców wpisał się N'Golo Kante.

- To dla nas wielkie zwycięstwo. Przyjechaliśmy tu w dobrej formie i wykonaliśmy założony plan. Udało się odreagować wtorkową porażkę w Lidze Mistrzów z Napoli - podkreślił po meczu Alexander-Arnold.

W tabeli Liverpool ma pięć punktów przewagi nad Manchesterem City. Obrońcy tytułu już w sobotę rozbili u siebie Watford 8:0.

Trzecie jest Leicester City, czwarty Arsenal, a piąty West Ham United Łukasza Fabiańskiego. Wszystkie te drużyny mają na koncie 11 punktów. "Lisy" również w sobotę pokonały na własnym stadionie Tottenham Hotspur 2:1. W niedzielę natomiast "Kanonierzy" w dramatycznych okolicznościach wygrali w Londynie z Aston Villą 3:2.

Beniaminek dwukrotnie obejmował prowadzenie, a w dodatku od 41. minuty grał z przewagą jednego piłkarza, bo czerwoną kartkę zobaczył Ainsley Maitland-Niles. W ostatnich dziesięciu minutach trzy punkty Arsenalowi zdołali jednak zapewnić Calum Chambers i Pierre-Emerick Aubameyang. Wcześniej gole dla gości zdobyli John McGinn i Wesley, a dla londyńczyków trafił z rzutu karnego Nicolas Pepe.

West Ham tego samego dnia wygrał u siebie z Manchesterem United 2:0. Fabiański był bezbłędny, a do siatki "Czerwonych Diabłów" trafili Ukrainiec Andrij Jarmołenko oraz Aaron Cresswell.

RadioZET.pl/PAP/MG