Bitwa o Premier League: Hit kolejki dla Liverpoolu, rekordowa wygrana Leicester [PODSUMOWANIE]

29.10.2019 10:06
Leicester City
fot. Twitter

Trwa bitwa o Premier League. W dziesiątej kolejce angielskiej ekstraklasy byliśmy świadkami dwóch wielkich meczów: hitu tygodnia, spotkania Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur oraz pojedynku Leicester City z Southamptonem, zakończonego największym w historii PL pogromem na wyjeździe. Gol kolejki padł podczas sobotniego meczu Burnley z Chelsea. Fenomenalnym strzałem popisał się wówczas napastnik gospodarzy - Jay Rodriguez. Zobacz wideo jego pięknego gola. Zapraszamy do podsumowania tygodnia w Premier League!

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dziesiąta kolejka Premier League rozpoczęła się już w piątek o godzinie 21:00 meczem Southamptonu z Leicester City. Spotkaniem, które okazało się być największym hitem tygodnia nie tylko w angielskiej ekstraklasie, ale i w całym świecie piłki nożnej.

Leicester City rozgromiło Southampton i pobiło rekord Premier League

Pojedynek "Lisów" z popularnymi "Świętymi" od samego początku układał się po myśli gości. Już w 10. minucie gola po dobitce zdobył Ben Chilwell, zaś dwie minuty później czerwoną kartkę za bardzo ostre wejście w nogi Ayoze Pereza ujrzał kapitan podopiecznych Ralpha Hasenhuettla - Ryan Bertrand. Wyrzucenie Anglika z drużyny gospodarzy okazało się kluczowe dla przebiegu meczu. W 19. minucie mieliśmy już bowiem wynik 3:0. Na listę strzelców wpisali się kolejno Yuri Tielemans oraz Perez, który trafił do siatki po podaniu belgijskiego pomocnika. Do końca pierwszej części spotkania widniał rezultat 5:0. Kolejne trafienie po świetnej centrze Chilwella dołożył Perez, a swojego pierwszego gola w tym starciu zdobył Jamie Vardy. W drugiej połowie powyższy duet strzelił ponownie. Perez w 57. minucie skompletował swojego hat-tricka po dośrodkowaniu Harveya Barnesa, zaś zaledwie 60 sekund później piłkę do siatki ponownie wpakował Vardy, który wykorzystał kolejną świetną wrzutkę Chilwellla. Następne i ostatnie już dwa ciosy Leicester wyprowadziło w końcówce meczu. W 85. minucie gola z rzutu wolnego zdobył James Maddison, zaś w doliczonym czasie gry rzut karny na bramkę zamienił Vardy, który tym samym również mógł cieszyć się z ustrzelonego trypletu.

Wygrana 9:0 to rekord Premier League pod względem wysokości zwycięstwa odniesionego przez daną drużynę na obcym stadionie. Poprzednimi rekordzistami byli piłkarze Manchesteru United, którzy w 1999 roku pokonali na wyjeździe Nottingham Forest 8:1. Co ciekawe, ta sama drużyna współdzieli z zawodnikami grającymi pod wodzą Brendana Rodgersa także inny rekord - najwyższej wygranej lidze w ogóle. Takim samym rezultatem, 9:0, zakończył się pojedynek United z Ipswich Town w 1994 roku.

Gładka wygrana Manchesteru City, kolejna porażka Evertonu

Kolejne emocje w angielskiej ekstraklasie miały miejsce już w sobotę. Najwcześniej ze wszystkich drużyn swój mecz rozegrał Manchester City, który gładko pokonał Aston Villę 3:0. Wszystkie trzy gole dla "The Citizens" padły w drugiej połowie. Na listę strzelców wpisali się kolejno Raheem Sterling, David Silva oraz Ilkay Guendogan. W 87. minucie drugą żółtą kartkę za faul na graczu "The Villans" zobaczył Fernandinho. "Obywatele" zakończyli mecz, grając w dziesiątkę, ale nie przekuło się to w stratę gola przez obecnych mistrzów Anglii.

Innym spotkaniem, w którym również padło sporo goli, było starcie Brighton z Evertonem. Strzelanie już w 15. minucie meczu rozpoczął z rzutu wolnego Pascal Gross, jednak zaledwie pięć minut później gola do własnej bramki wpakował Adam Webster. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1:1, a na kolejne trafienie przyszło nam czekać aż do 74. minuty, kiedy to fenomenalne podanie z linii defensywy od Masona Holgate'a na gola zamienił Dominic Calvert-Lewin. Sześć minut później bramkę na remis zdobył Neal Maupay, zaś na 3:2 dla Brighton w doliczonym czasie gry gola samobójczego strzelił Lucas Digne. Pechowa interwencja francuskiego obrońcy ustaliła wynik meczu i przypieczętowała szóstą porażkę popularnych "The Toffees" w tym sezonie w lidze.

W pozostałych meczach rozgrywanych w sobotę o godzinie 16:00 padły remisy. Bezbramkowym podziałem punktów zakończyło się starcie Watford z Bournemouth, w którym fenomenalnie na bramce gospodarzy spisywał się Ben Foster. Wynik 1:1 padł z kolei w pojedynku West Hamu United z Sheffield United. Gola dla gospodarzy w końcówce pierwszej połowy zdobył Robert Snodgrass, zaś na remis w 69. minucie bramkę strzelił Lys Mousset.

Chelsea rozbiło Burnley, klasyczny hat-trick Pulisicia

Wieczorny mecz Burnley z Chelsea zakończył się rezultatem 2:4. Jednoosobowy koncert w zespole podopiecznych Franka Lamparda dał Christian Pulisic, który w 35 minut skompletował klasycznego hat-tricka. W 21. minucie pokonał bramkarza lewą nogą, w 45. prawą, zaś w 56. głową. Na 4:0 podwyższył Willian, który wcześniej popisał się już ładną asystą przy trafieniu amerykańskiego skrzydłowego. Dwie honorowe bramki dla "The Clarets" w końcówce meczu zdobyli Jay Rodriguez oraz Dwight McNeil. Gol tego pierwszego z Anglików został wybrany przez naszą redakcję najpiękniejszym trafieniem 10. kolejki. Poniżej wideo popisów Pulisica oraz fenomenalnej bramki Rodrigueza.

Niedziela z Premier League rozpoczęła się o godzinie 15:00 od remisu Newcastle United z Wolverhamtponem Wanderers. Chociaż popularne "Sroki" objęły prowadzenie po golu autorstwa dwóch środkowych obrońców (strzelił Jamaal Lascelles, podawał Federico Fernandez), to w 73. minucie stracili bramkę po uderzeniu Jonny'ego. Dziewięć minut później czerwoną kartkę za brutalne wejście obejrzał Sean Longstaff, lecz Wolves nie zdołało wykorzystać przewagi liczebnej swoich zawodników.

Zasłużone zwycięstwo Liverpoolu w hicie kolejki

O godzinie 17:30 rozpoczęły się trzy ostatnie mecze 10. kolejki, a wśród nich hit tygodnia: pojedynek Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur. Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla gości, gdyż już po pierwszych 60 sekundach na świetlnej tablicy widniał rezultat 1:0 dla "Spurs". Gola po dobitce strzału Heung-Min Sona zdobył Harry Kane. Mimo wcześnie strzelonej bramki, na boisku to zdecydowanie gospodarze przeważali. Liczne akcje napastnikom "The Reds" tworzyli boczni obrońcy Trent Alexander-Arnold oraz Andrew Robertson, a sporo dogodnych sytuacji zmarnowali i Sadio Mane, i Mohamed Salah. Wyśmienicie na bramce "Kogutów" spisywał się rezerwowy golkiper podopiecznych Mauricio Pochettino - Paulo Gazzaniga. Argentyński bramkarz zastępujący w drużynie kontuzjowanego Hugo Llorisa skapitulował dopiero w drugiej połowie. W 52. minucie wspaniałym wykończeniem akcji popisał się Jordan Henderson, z kolei w 75. 27-latka pokonał z rzutu karnego Mohamed Salah. "Jedenastka" została przyznana gościom po faulu Serge'a Auriera na Mane. Do końca meczu wynik się już nie zmienił, a Liverpool zasłużenie pokonał Tottenham w hicie tygodnia Premier League.

Sensacyjny remis Arsenalu z Crystal Palace, zwycięstwo Manchesteru United

Pozostałe niedzielne mecze nie odstawały poziomem od swoich poprzedników. Po cztery bramki padły zarówno na stadionie Arsenalu, jak i Norwich City. Ci pierwsi sensacyjnie zremisowali z Crystal Palace 2:2, zaś popularne "Kanarki" przegrały u siebie z Manchesterem United 1:3. "Kanonierzy" podzielili się punktami z "Orłami", chociaż po dziewięciu minutach prowadzili już 2:0 po trafieniach środkowych obrońców: Sokratisa i Davida Luiza. Kontaktowego gola jeszcze w pierwszej połowie zdobył z rzutu karnego Luka Milivojevic, zaś na 2:2 w 52. minucie wynik ustalił Jordan Ayew, który wykorzystał fenomenalne dośrodkowanie Jamesa McArthura. W 84. minucie do bramki gości ponownie trafił Sokratis, jednak powtórki VAR wykazały, że zanim doszło do uderzenia, faulu w ataku dopuścił się Calum Chambers. Gol nie został uznany, a mecz zakończył się rezultatem remisowym.

Manchester United z kolei pokonał Norwich 3:1, chociaż w trakcie meczu nie wykorzystał dwóch podyktowanych rzutów karnych. W 29. minucie jedenastki nie wykorzystał Marcus Rashford, zaś w 44. - Anthony Martial. W obu tych przypadkach świetnymi interwencjami popisał się bramkarz gospodarzy - Tim Krul. Zanim jednak doszło do którejkolwiek z "jedenastek" na listę strzelców wpisał się Scott McTominay, który w 21. minucie wykorzystał błąd w obronie Todda Cantwella. W 30. minucie po niestrzelonym karnym zrehabilitował się Rashford, który wykończył fenomenalną akcję Daniela Jamesa. Czas na odkupienie błędów przyszedł także dla Martiala, który po świetnej dwójkowej akcji z Rashfordem pokonał Krula pięknym strzałem podcinką. Honorowe trafienie dla gości zaliczył zmiennik Onel Hernandez, który pogrążył defensywę United po solowym rajdzie.

Tabela Premier League po 10. kolejce

Tabela Premier League po 10. kolejce

Drużyna tygodnia w 10. kolejce Premier League wg Radia Zet

Drużyna tygodnia - 10. kolejka PL

Zawodnik i menedżer tygodnia w 10. kolejce Premier League wg Radia Zet

Zawodnikiem tygodnia, pomimo olbrzymiej konkurencji ze strony graczy Leicester City, zostaje Christian Pulisic, który swoimi fenomenalnymi, solowymi popisami w ataku Chelsea praktycznie w pojedynkę zdemolował obronę Burnley, strzelając im trzy piękne gole. Menedżerem kolejki zostaje z kolei Brendan Rodgers, który przygotował "Lisy" do rozegrania najlepszego meczu sezonu. Wygrana 9:0 z Southampton na długo zapisze się na kartach historii Premier League.

RadioZET.pl