Zamknij

Premier League: Sensacja na Emirates Stadium. Arsenal pokonał Chelsea

26.12.2020 21:03
Arsenal FC
fot. PAP/EPA

Arsenal FC pokonał u siebie Chelsea FC 3:1 w meczu 15. kolejki Premier League i tym samym przerwał swoją fatalną passę siedmiu kolejnych meczów bez zwycięstwa w lidze. Gole dla "Kanonierów" strzelali kolejno Alexandre Lacazette, Granit Xhaka oraz Bukayo Saka.

  • Arsenal FC pokonał u siebie Chelsea FC 3:1 w derbowym meczu 15. kolejki Premier League
  • Gole dla "Kanonierów" zdobyli kolejno Alexandre Lacazette, Granit Xhaka i Bukayo Saka, a wynik meczu ustalił napastnik "The Blues" - Tammy Abraham
  • To zwycięstwo było pierwszym Arsenalu od siedmiu ligowych spotkań

Piłkarze Arsenalu dość niespodziewanie pokonali u siebie lokalnego rywala - Chelsea 3:1 w meczu 15. kolejki angielskiej ekstraklasy. To dopiero drugie zwycięstwo "Kanonierów" w ostatnich 11 spotkaniach ligowych.

Pogrążeni w kryzysie gospodarze musieli sobie do tego radzić bez trzech Brazylijczyków: byli piłkarze Chelsea David Luiz i Willian są chorzy, ale - jak poinformował trener Mikel Arteta - mieli negatywne wyniki testów na koronawirusa, natomiast Gabriel miał kontakt z osobą zakażoną COVID-19 i musiał poddać się izolacji.

Zobacz także

Premier League: Arsenal FC pokonał Chelsea FC

Zapowiadało się więc na to, że znajdująca się znacznie wyżej w tabeli Chelsea tylko pogłębi zmartwienia Arsenalu. Tymczasem "Kanonierzy" już po pierwszej połowie prowadzili 2:0, a gole uzyskali Francuz Alexandre Lacazette z rzutu karnego (34.) i Szwajcar Granit Xhaka z rzutu wolnego (44.). Na 3:0 podwyższył w 56. Bukayo Saka.

W końcówce piłkarze Artety stracili jednak koncentrację. Stratę zmniejszył w 85. minucie Tammy Abraham, który zdobył trzy gole w ostatnich dwóch meczach. W pierwszej doliczonej minucie na 2:3 mógł trafić Jorginho, ale Arsenal wybawił z opresji niemiecki bramkarz Bernd Leno, który obronił strzał z rzutu karnego reprezentanta Włoch.

Arsenal poprzednie zwycięstwo odniósł 1 listopada na Old Trafford nad Manchesterem United (1:0), a jeszcze wcześniejsze 4 października nad Sheffield United (2:1). Zgromadził 17 punktów i zajmuje dopiero 14. miejsce. Chelsea spadła z piątego na szóste z 25 punktami.

Zobacz także

Premier League: Remis Southamptonu, gładkie zwycięstwo Aston Villi

W innym sobotnim meczu w Londynie, pomiędzy Fulham a Southampton, padły dwa gole dla gości, ale żaden nie został uznany i spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Cały mecz w barwach "Świętych" rozegrał Jan Bednarek.

- Czyste konto było dziś najważniejsze. To trudny teren, rywale stosowali pressing, gdyby zdobyli bramkę, praktycznie nie byłoby szans na odrobienie strat. Przeciwnik był niebezpieczny, ale broniliśmy się dobrze, szczególnie na skraju pola karnego - skomentował trener gości Ralph Hasenhuettl.

Z kolei w Birmingham Aston Villa łatwo poradziła sobie z Crystal Palace, wygrywając 3:0 po golach reprezentanta Burkina Faso Bertranda Traore (5.), Kortneya Hause'a (66.) i pochodzącego z Maroka Holendra Anwara El Ghaziego (76.). Gospodarzom nie przeszkodził fakt, że całą drugą połowę grali w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartką ukarany został w 45. minucie Tyrone Mings.

W tabeli prowadzi Liverpool, który zgromadził 31 punktów, a dorobek powiększyć może w niedzielę, gdy podejmie przedostatnią ekipę w tabeli - West Bromwich Albion. Leicester City ma 28, a Manchester United - 27. Kolejne lokaty zajmują Everton - 26 pkt, Chelsea, Aston Villa, Tottenham Hotspur i Southampton - po 25.

RadioZET.pl/PAP