Zamknij

Wjechał lamborghini w ogrodzenie szkoły. "To cud, że nikt nie zginął"

04.12.2021 11:56
Kortney Hause wypadek
fot. Twitter

Kortney Hause spowodował bardzo groźny wypadek, wjeżdżając swoim lamborghini w metalowy płot, będący częścią terenu szkolnego. - To cud, że nikomu nic się nie stało - mówią świadkowie zdarzenia.

Piłkarz Aston Villi zniszczył ogrodzenie i swoje, warte około miliona złotych, lamborghini Urus V8. Co jednak ważniejsze, w wypadku nikt nie ucierpiał. Szczęście w nieszczęściu, że do zdarzenia doszło w trakcie, gdy dzieci były w szkole. Jak relacjonuje "The Sun", około 25 minut przed dzwonkiem.

O zdarzeniu opowiedział jego świadek, 43-letni Sabbir Ahmed, ojciec jednej z uczennic. - Moja córka wraz z innymi dziećmi często stoi w pobliżu tego miejsca, zanim wejdzie do szkoły - powiedział. - Czarne lamborghini straciło kontrolę. Na jezdni było mokro. Wszyscy byliśmy w szoku. Kiedy zobaczyłem, jak wygląda samochód po wypadku, od razu pomyślałem, że ktoś zginął - dodał.

Kortney Hause - WYPADEK, ZDJĘCIA

Policja nie podała szczegółów zdarzenia, oświadczenia nie wydała też Aston Villa.

Już w niedzielę klub Hause'a zagra kolejny mecz Premier League, w którym zmierzy się z Leicester City.

RadioZET.pl/The Sun