Kolejny obrońca City kontuzjowany. Mistrzowi Anglii został już tylko Otamendi

17.09.2019 19:32
John Stones i Nicolas Otamendi
fot. pixathlon/Neil Baynes/REPORTER/East News

John Stones, z powodu kontuzji mięśniowej, nie zagra przez najbliższe 4-5 tygodni - poinformował na przedmeczowej konferencji prasowej Josep Guardiola, menedżer Manchesteru City. Oznacza to, że mistrzowie Anglii wystąpią w najbliższym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Szachtarowi Donieck z zaledwie jednym doświadczonym, nominalnym stoperem - Nicolasem Otamendim.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po niespodziewanym rozstaniu z Vincentem Kompanym i niezwykle groźnej kontuzji Aymerica Laporte'a, działaczy i kibiców Manchesteru City spotkała kolejna smutna wiadomość. Podczas konferencji prasowej przed meczem fazy grupowej Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck, menedżer "The Citizens", Josep Guardiola, poinformował angielskie media o kolejnym urazie w jego zespole. Tym razem padło na Johna Stonesa, innego środkowego obrońcę, który z powodu kontuzji mięśniowej nie zagra w piłkę przez najbliższe cztery do pięciu tygodni.

John Stones kontuzjowany. Poważne luki w obronie Manchesteru City

Przypomnijmy, że wcześniej Kompany odszedł z Etihad Stadium po otrzymaniu bardzo kuszącej oferty zostania grającym trenerem w belgijskim Anderlechcie, zaś Laporte doznał urazu kolana tuż przed ostatnią przerwą reprezentacyjną i ma wrócić do gry dopiero w styczniu lub lutym. Wciąż leczącym swoją kontuzję defensorem jest także Benjamin Mendy.

John Stones jest zatem trzecim środkowym obrońcą, którego gra w formacji defensywnej Manchesteru City została w tym sezonie uniemożliwiona z powodu urazu. Ostatnim pozostającym przy zdrowiu stoperem jest Nicolas Otamendi.

Argentyńczyk, choć niezwykle doświadczony i ograny w klubie z niebieskiej części Manchesteru, popełnia sporo kardynalnych błędów, tak jak chociażby w ostatnim meczu "Obywateli" przeciwko Norwich City. Strata Stonesa oznacza jednak nie tylko pozostawienie na środku obrony w drużynie Guardioli niepewnego Otamendiego, ale także brak jakiegokolwiek partnera dla 31-latka.

Fala kontuzji obrońców w Manchesterze City. Kto zagra u boku Nicolasa Otamendiego?

Co prawda w środkowej formacji defensywy mogą zagrać Fernandinho czy testowany już kiedyś na tej pozycji przez "Pepa" Kyle Walker, jednak są to gracze stosunkowo niscy, tracący w tej roli swoje główne walory.

Szkoleniowiec City może zdecydować się również na sięgnięcie po piłkarza z kadry juniorów. W okresie przedsezonowym sporo występów w wyjściowej "jedenastce" zaliczyli 18-letni Eric Garcia oraz rok młodszy Taylor Harwood-Bellis. Ciężko jednak jednoznacznie ocenić na kogo postawi były trener FC Barcelony i Bayernu Monachium.

Po środowym meczu w Lidze Mistrzów przeciwko Szachtarowi Donieck Manchester City czeka ligowe spotkanie z Watfordem. Następnie "The Citizens" zmierzą się na wyjeździe z Preston w ramach Pucharu Ligi Angielskiej (Carabao Cup).

RadioZET.pl/sport.pl/MG