Zamknij

Polska - Ukraina: Brzęczek i Szewczenko narzekali na stan murawy

12.11.2020 09:51
Polska - Ukraina
fot. Lukasz Kalinowski/East News

Jerzy Brzęczek i Andrij Szewczenko skrytykowali stan murawy na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Biało-czerwoni w środę pokonali w meczu towarzyskim Ukrainę 2:0 po golach Krzysztofa Piątka i Jakuba Modera.

Reprezentacja Polski jest niepokonana od czterech spotkań. Ostatnią porażkę poniosła 4 września w Amsterdamie z Holandią (0:1), a następnie dwa razy ograła Bośnię i Hercegowinę (2:1, 3:0) oraz Finlandię (5:1) i bezbramkowo zremisowała z Włochami. W niedzielę biało-czerwoni zagrają na wyjeździe z Italią, a w środę na zakończenie fazy grupowej Ligi Narodów podejmą w Chorzowie "Oranje".

Niestety jak zwykle przy okazji jesiennych spotkań kadry wiele uwagi poświęca się nie najlepszemu stanowi murawy. Problemy do tej pory występowały przede wszystkim na PGE Narodowym, ale obecnie główna arena piłkarska w kraju jest przekształcona na szpital tymczasowy dla osób chorych na COVID-19 i kadra gra na innych obiektach. W środę Polska i Ukraina rywalizowały na Stadionie Śląskim w Chorzowie, a po ostatnim gwizdku selekcjonerzy obu ekip narzekali na boisko.

Polska - Ukraina: Trenerzy o stanie murawy

- To powtarzająca się historia. Niestety, nawierzchnie boisk, na których gramy w kraju, nie są optymalne. Mam nadzieję, że w którymś momencie firmy, ludzie odpowiedzialni za jakość murawy przygotują je w odpowiedni sposób - ocenił selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek.

Zobacz także

Pierwszą bramkę Polacy zdobyli po koszmarnym błędzie bramkarza rywali Andrija Łunina. Zawodnik Realu Madryt wybiegł daleko przed pole karne i zamiast spokojnie wybić piłkę, praktycznie oddał ją Piotrowi Zielińskiemu. Ten dograł do Krzysztofa Piątka, a napastnik Herthy dopełnił formalności. Po spotkaniu szkoleniowiec gości bronił swojego golkipera, twierdząc, że jego wpadka mogła wynikać właśnie ze stanu boiska.

- Ciężko się nam grało na tej murawie. Nie była najlepszej jakości, niełatwo było kontrolować piłkę. Może dlatego bramkarz się pomylił - przyznał Andrij Szewczenko.

Drugiego gola dla biało-czerwonych zdobył Jakub Moder. To jego premierowe trafienie w narodowych barwach.

RadioZET.pl/PAP