Polska - Słowenia: L jak lider, L jak Lewandowski. Kapitan pokazał klasę [OCENY]

19.11.2019 22:58
OCENY po meczu Polska - Słowenia
fot. PAP

Mecz Polska - Słowenia: OCENY w skali 1-10. Na zakończenie eliminacji Euro 2020 reprezentacja Polski pokonała Słowenię 3:2, a ojcem sukcesu był nie kto inny jak kapitan, Robert Lewandowski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wojciech Szczęsny 6: Przy golach bez szans, a w pozostałej części spotkania raczej bezrobotny. Raz dobrze zaasekurował Artura Jędrzejczyka.

Łukasz Piszczek (bez oceny): Zagrał 45 minut, więc moglibyśmy wystawić mu ocenę, ale w jego występie nie o to chodziło. Po prostu dziękujemy za 66. meczów w koszulce z orzełkiem na piersi, cztery wielkie turnieje, trzy gole i oddanie biało-czerwonym barwom.

PGE Narodowy pożegnał Piszczka. Duże wzruszenie [WIDEO]

Kamil Glik: Grał za krótko - zszedł w 5. minucie z kontuzją.

Jan Bednarek 5: Glik był dla niego opoką, a po jego zejściu to on musiał stać się liderem bloku defensywnego. Większych błędów nie popełnił, ale powinien szybciej doskoczyć do Ilicicia i Matavza.

Arkadiusz Reca 4: Dał się oszukać jak dziecko przy pierwszym golu Słoweńców. Bardzo dużo niedokładnych podań, jakby miał siłę, żeby biegać, ale brakowało ich już, by precyzyjnie podać.

Grzegorz Krychowiak 7: Znowu jeden z lepszych piłkarzy na boisku. Bardzo dobry w defensywie, odbiorze, czytaniu gry i groźny pod bramką przeciwnika. Zdarzały mu się chwile dekoncentracji i straty, ale obyło się bez konsekwencji.

Jacek Góralski 6: Bardzo nierówny mecz w jego wykonaniu. Nerwowa pierwsza połowa, lepsza druga zwieńczona golem i "wypracowaniem" czerwonej kartki dla Kurticia.

Piotr Zieliński 6: Słabsze spotkanie w jego wykonaniu. Był mniej widoczny niż w Jerozolimie, rzadziej rozrzucał piłkę i częściej zagrywał do tyłu, niż napędzał akcję. Mógł mieć gola, ale Oblak wybronił jego uderzenie.

Kamil Grosicki 6: Chaotyczny występ. To był taki trochę "stary" Kamil, który po wyprzedzeniu bądź oszukaniu rywala tracił głowę i nie wiedział, co ma zrobić z piłką. Dopiero w końcówce zachował się jak należy i wyłożył futbolówkę Góralskiemu do "pustaka".

Sebastian Szymański 7: Doskonale wszedł w mecz. To nie tylko gol, ale też kilka udanych akcji i fajnych pomysłów na rozegranie. Nie bał się dryblować, choć murawa nie sprzyjała takiemu sposobowi gry. W drugiej połowie nie był już tak aktywny, ale od kiedy pojawił się w tej drużynie, jest bardzo regularny.

Robert Lewandowski 9: Do momentu fenomenalnej indywidualnej akcji, która przyniosła trafienie na 2:1, był mało widoczny, a jeśli już, to raczej z dala od pola karnego rywala. Jego gol to klasa światowa, a podanie przy bramce Góralskiego przypomniało jego początki w Borussii Dortmund, gdy grywał na pozycji numer dziesięć. Genialny przegląd pola. W trudnym momencie pokazał, że jest liderem przez wielkie "L".

ZMIANY

Artur Jędrzejczyk 5: Poślizg, który mógł kosztować utratę gola, to nie jego wina. Solidny w powietrzu, słabszy z piłką przy nodze.

Tomasz Kędziora 4: Po wejściu na murawę za Łukasza Piszczka nie radził sobie z klubowym kolegą z Dynama Kijów Benjaminem Verbiciem, mało był też aktywny w ofensywie.

Kamil Jóźwiak: Grał zbyt krótko.

TRENER

Jerzy Brzęczek 6: Trudno ocenić jego postawę. Pierwsza zmiana wymuszona, druga planowana, a trzecia bez znaczenia (i też wymuszona). Taktyka, wydaje się, znów była dobra, ale murawa nie pozwalała na jej realizację. Albo piłkarze nie do końca wykonywali założenia, albo chwilami odległości między formacjami były zbyt duże. Ostatecznie jego drużyna wygrała mecz, choć to raczej indywidualny kunszt Lewandowskiego, niż realna pomoc selekcjonera.

RadioZET.pl