Polska - Portugalia: Przeciętność i chaos. Fatalny występ Glika i Jędrzejczyka [OCENY]

11.10.2018 22:48
sport

W drugim spotkaniu Ligi Narodów reprezentacja Polski przegrała w Chorzowie z Portugalią 2:3. Ten mecz to istne kuriozum, bo najlepiej wypadli ci, którzy grają niewiele, a słabiej ci, którzy odgrywają znaczące role w drużynie klubowej. Oceny w skali 1-10.

Polska - Portugalia fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Łukasz Fabiański 5: Trochę źle się zachował przy trzecim golu, ale też raz doskonale zapobiegł utracie bramki po strzale Pizziego. Niewiele dał od siebie i nie wybronił czegoś, co mogłoby poderwać zespół.

Bartosz Bereszyński 5: Solidny występ prawego obrońcy (nominalnie), choć w tym spotkaniu częściej pełnił rolę skrzydłowego. Raz doskonale zapobiegł utracie gola, niestety popełnił błąd przy drugim trafieniu dla rywali kompletnie odpuszczając krycie Rafy.

Kamil Glik 2: Zwykle najlepszy z czwórki obrońców, dziś zdecydowanie najgorszy. Od początku tego sezonu jest bez formy (jak całe Monaco) i niestety było to widać w Chorzowie. Pomijamy gola samobójczego, ale to on źle się ustawił przy długim podaniu rywali. Zawalił też pierwszą bramkę, do spółki z Bednarkiem.

Jan Bednarek 4: Zdrzemnął się przy pierwszym trafieniu gości. Zamiast przeciąć podanie, krył Glika. Potem jednak skorygował swoje ustawienie i to on asekurował Glika w sytuacji, gdy normalnie powinno być odwrotnie. W końcu to Kamil regularnie gra, a Jan regularnie siada na trybunach lub na ławce.

Artur Jędrzejczyk 2: Znakomity występ. Podał, a potem stał i patrzył. I tak w kółko... W pierwszej połowie poruszał się wszędzie tam, gdzie nie powinien zostawiając autostradę dla Cancelo i Bernardo Silvy. W drugiej grał już bardziej bezpiecznie - stał przy linii, a jak już ktoś się zapomniał i mu podał, oddawał do najbliższego.

Rafał Kurzawa 3: Zaliczył asystę, dobrze dogrywał ze stojących piłek, ale poza tym był zagubiony. Nie wiedział, czy jest skrzydłowym, pomocnikiem czy lewym obrońcą w ustawieniu z trzema stoperami. Cancelo robił co chciał na jego stronie.

Mateusz Klich 3: Kilka niezłych przerzutów, odbiorów i... tyle. Brakowało kreacji, wizji gry, nie za bardzo pomagał Krychowiakowi i Zielińskiemu.

Grzegorz Krychowiak 6: Za wolno podejmował decyzje, ale też dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych. To nie jego zadanie, aby kreować akcje zaczepne.

Piotr Zieliński 6: Widać było, że chce się pokazać. Na początku szukał dla siebie miejsca, a gdy już je znalazł, starał się podejmować ryzyko i obsługiwać kolegów podaniami. Niekiedy czynił to zbyt wolno, robił za dużo "kółeczek", ale nawet w tych dryblingach było widać jakość.

Krzysztof Piątek 4: Poza strzeleniem gola niewiele wnosił do gry. Brakowało współpracy z Lewandowskim i Zielińskim, częściej zagrywał do tyłu.

Robert Lewandowski 3: Mnóstwo walki z Pepe i Carvalho, którzy mocno go poobijali. Od tej klasy zawodnika zawsze oczekujemy czegoś ekstra, a dziś sporo było niedokładności i strat.

ZMIANY

Tomasz Kędziora 6: Mało ofensywnych wejść, ale po zmianie ustawienia i wejściu Grosickiego musiał zabezpieczać tyły. Udało się, bo raz wyręczył Fabiańskiego ratując biało-czerwonych od utraty kolejnego gola, a po jego stronie niewiele było zagrożenia.

Kamil Grosicki 5: Zanotował asystę, która nie powinna być zaliczona, bo piłka wyszła za linię autową. Wszedł na podmęczonego rywala i było widać jego szybkość. Problem w tym, że koledzy już za nim nie nadążali.

Jakub Błaszczykowski 6: W klubie nie gra, a Jerzy Brzęczek przekonuje, że on ciągle jest tej drużynie potrzebny. I chyba ma rację - Kuba zdobył gola, kilka razy przechytrzył rywali i wymuszał faule.
RadioZET.pl/KS

Oceń