Polska - Łotwa: Lewandowski skruszył mur, solidny Glik [OCENY]

Krzysztof Sobczak
24.03.2019 22:54
Oceny po meczu Polska - Łotwa
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER/EastNews

Reprezentacja Polski w drugim spotkaniu eliminacji Euro 2020 zachowała czyste konto i pokonała Łotwę 2:0. Ten mecz nie przejdzie jednak do historii futbolu, bo - podobnie jak w Wiedniu - wynik jest lepszy niż gra. Zobacz OCENY po meczu Polska - Łotwa.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wojciech Szczęsny 5: Niespodziewanie miał w tym meczu trochę pracy, zwłaszcza w pierwszej połowie po uderzeniach Gutkovskisa i Rakelssa. Nie były to jakieś groźne strzały, ale wymagały zachowania koncentracji.

Zobacz także

Tomasz Kędziora 5: Pierwsze minuty nieśmiałe, zwłaszcza w defensywie, to po jego stronie Łotysze wypracowali kilka niezłych okazji strzeleckich. Potem rywale wycofali się, a obrońca Dynama Kijów mógł pokazać swoje walory ofensywne. Był bliski asysty oraz gola.

Kamil Glik 7: Wygrał bodaj wszystkie pojedynki główkowe, raz wślizgiem uratował biało-czerwonych od utraty gola i sam wpisał się na listę strzelców. Czego chcieć więcej od stopera? Łotysze oczywiście nie wywierali aż takiej presji na obrońcach, ale Glik swoje zrobił i dołożył coś "ekstra". Na plus oczywiście kolejny mecz na zero z tyłu.

Michał Pazdan 5: Dobrze czytał grę i dzięki temu kilka razy odzyskał piłkę. Inna sprawa, że przeciwnicy częściej ustawiali się w bocznych sektorach boiska, niż przy stoperach, których wyraźnie unikali.

Arkadiusz Reca 2: Facet nie gra, a mimo to otrzymuje swoje minuty w reprezentacji Polski. Bednarek, gdy nie dostawał szans w Southampton, w kadrze wyglądał przynajmniej solidnie, obrońca Atalanty wyglądał po prostu słabo: błędy w przyjęciu, niezrozumienie z kolegami, złe wybory i podania, czasem w obronie pomógł - to na pewno nie jest poziom drużyny narodowej. Paradoks polega na tym, że jedno z nielicznych jego dobrych podań zakończyło się golem.

Grzegorz Krychowiak 5: Świetnie w odbiorze, agresywnie i odpowiedzialnie. Czasami powinien spróbować przyspieszyć grę - wykonał jeden przerzut - a nie zwalniać.

Mateusz Klich 4: Miewał lepsze i gorsze momenty. Kilka bardzo dobrych przechwytów i prostopadłych podań, ale też sporo strat. Czasami podejmował złe decyzje - szukał ryzykowanych zagrań w sytuacjach, kiedy nie miał miejsca, albo grał bezpiecznie, kiedy mógł uruchomić akcję ofensywną.

Piotr Zieliński 3: Kilka efektownych zwodów, po których rywale "jeździli po murawie", widać też jego boiskową inteligencję w czytaniu gry, ale to wciąż za mało jak na potencjał, jakim dysponuje. Na tle bardzo słabego rywala nie wykreował kolegom ani jednej okazji do zdobycia gola.

Kamil Grosicki 5: Jak zwykle aktywny, jak zwykle szybki i wybiegany, dał wszystko, co miał. Oddał dwa groźne, celne strzały, zrobił trochę wiatru na skrzydle i zaliczył kilka precyzyjnych dośrodkowań. Więcej było jednak tych niedokładnych.

Krzysztof Piątek 4: Trzy strzały, dwa niecelne i jedna doskonała obrona Steinborsa. Przyzwoity mecz w jego wykonaniu, ale długimi fragmentami nie był widoczny. Mało uczestniczył w grze.

Robert Lewandowski 6: Jeśli ktoś miał rozbić ten łotewski mur, to tylko on, w końcu jest w domu i może robić, co chce. W każdym jego zagraniu widać ogromną jakość i doświadczenie. Pokazał się jako bardzo dobry rozgrywający i przy lepszej skuteczności kolegów, miałby kilka asyst.

ZMIANY

Jakub Błaszczykowski 4: Mało akcentów w ofensywie. Nieźle operował piłką i regulował tempo gry, ale sam mógł się wykazać pod bramką rywala.

Przemysław Frankowski 3: Można nie trafić "do pustaka" z metra? Okazuje się, że można. Po wejściu na murawę pokazał kilka sprintów, startów do piłki i nic więcej.

Arkadiusz Milik: Grał zbyt krótko.

RadioZET.pl/KS