Polska – Irlandia. Glik trzymał poziom, większość przespała ten mecz [OCENY]

Maciej Walasek
11.09.2018 22:52
reprezentacja Polski
fot. PAP

Reprezentacja Polski zremisowała z Irlandią 1:1. Kto był najlepszy, a kto najgorszy w polskiej kadrze? Oceny w skali 1-10.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wojciech Szczęsny 5: W pierwszej połowie więcej dostawał podań od kolegów niż zaliczył obron. Na początku drugiej połowy zachował czujność przy strzale O’Dowdy. Jednak podczas strzału niepilnowanego O’Breiena nie miał szans na obronę.

Tomasz Kędziora 1: Stał w miejscu, jak większość piłkarzy. Od razu grał dalszym podaniem, chciał jak najszybciej pozbyć się piłki, nawet w sytuacji, gdy miał trochę czasu na przytrzymanie futbolówki.

Kamil Glik 6: Jako szef obrony grał bezbłędnie, robił to, co do niego należało. Czasami musiał nadrabiać błędy kolegów. Wygrywał sporo pojedynków. Co prawda nie upilnował O’Breiena, ale i tak na tle pozostałych graczy prezentował się najlepiej.

Marcin Kamiński 2: Popełniał mnóstwo prostych błędów. Czasami niepotrzebnie faulował, co pokazało, że brakowało mu ogrania i pewności siebie. Słaby występ

Arkadiusz Reca 3: Od pierwszych minut grał dość niepewnie. Niedokładnie dogrywał do swoich kolegów, ale chęci do gry mu nie brakowało. Niedostatki techniczne nadrabiał wolą walki. Jednak w defensywie popełniał sporo błędów.

Jakub Błaszczykowski 2: Przestał grać w klubie i poświęcił się dla reprezentacji. Jednak to nie zdało egzaminu. Kompletnie nie rozumiał się czy to z Piątkiem czy z Milikiem. Zamiast dogrywać w tempo, to wyrzucał zawodnika. Mizerny występ gracza, który ma ponad 100 występów w kadrze.

Grzegorz Krychowiak 2: Fatalnie wszedł w mecz. Większość podań nie dochodziła do jego partnerów. Nie miał pomysłu na pójście do przodu, a od zawodnika z doświadczeniem w kadrze, takie rzeczy powinny wychodzić same z siebie. Jak już miał pomysł, to wykonanie pozostawiało wiele do życzenia.

Karol Linetty 2: Nie czytał gry przeciwnika. Kompletnie nie radził sobie podczas spotkania, a jak już zagrywał piłkę w pole karne, to wychodziło mu to bardzo słabo. Posyłał beznadziejne podania, które finalnie trafiały do przeciwnika.

Rafał Kurzawa 3: Fajnie podał w tempo do Krzysztofa Piątka. Jednak na własnej połowie łatwo tracił piłkę.

Krzysztof Piątek 3: W jeden akcji po podaniu Kurzawy dynamicznie wbiegł w pole karne, ale to za mało nawet w debiucie. Często przegrywał pojedynki. Spodziewaliśmy się innego debiutu.

Arkadiusz Milik 2: Miał kapitalną okazję do otworzenia wyniku spotkania w 10. minucie, ale spudłował. Jeśli chce być kluczowym piłkarzem w zespole, musi wykorzystywać takie piłki, a nie potykać się o własne nogi. Zwłaszcza, że od takiego zawodnika wymaga się zdecydowanie więcej, w momencie, kiedy nie gra kilku kluczowych graczy. Z samej asysty napastnik nie wyżyje.

ZMIANY:

Damian Kądzior 3: Zdecydowanie za łatwo tracił piłki. Jednak starał się coś robić na boisku, aby to nie był zły debiut. Starał się pokazać z dobrej strony, spróbował strzału w polu karnym i sprawił przeciwnikowi jakiekolwiek „kłopoty”. Pierwszy mecz z orłem na piersi na mały plusik.

Jan Bednarek 3: Robił to, co do niego należało. pod koniec meczu nie miał za dużo pracy. Kiedy miał piłkę, czasami za szybko chciał ją posłać do przodu.

Mateusz Klich 5: Miał jakiś pomysł, po kilku nieudanych próbach skierował piłkę do siatki.

Rafał Pietrzak 2: Kiedy już udało mu się odebrać piłkę, oddał ją za darmo rywalom.

Damian Szymański 2: Odważnie poszedł z głębi pola do dośrodkowania Kądziora, ale nie sięgnął piłki.

Przemysław Frankowski 1: Pokazał się z kiepskiej strony. Nie potrafił dokładnie podać do kolegi, który znajdował się trzy metry od niego. Mógł strzelić bramkę dającą zwycięstwo, ale nie sięgnął piłki.

RadioZET.pl/MW