Polska - Czechy: Ale to było... złe. OCENY po meczu w Gdańsku

Krzysztof Sobczak
15.11.2018 20:11
Polska - Czechy
fot. PAP

Reprezentacja Polski przegrała ostatni tegoroczny mecz przed własną publicznością z Czechami 0:1. Jeden z graczy zaprezentował się poniżej krytyki, a na pochwały zapracowało tylko trzech z nich. ZOBACZ OCENY po meczu Polska - Czechy (skala 1-10).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Łukasz Skorupski 5: Jedna wyśmienita interwencja w drugiej połowie, a przy golu nie zawinił, bo też odbił piłkę. Trudno mieć do niego jakieś większe pretensje, ale to nie na pozycji bramkarza mamy największe kłopoty.

Zobacz także

Tomasz Kędziora 4: Solidnie w obronie, bo po jego stronie Czesi praktycznie nie stwarzali większego zagrożenia. Brakowało ofensywnych wejść, a kiedy już się zdarzyło, dośrodkował niecelnie.

Marcin Kamiński 2: Facet ma 1,89 m, daje sobie wrzucić piłkę za plecy, a potem truchta, byle tylko nie było na niego. Zawinił przy golu Czechów, posyłał mnóstwo niedokładnych długich piłek w niegroźnych sytuacjach albo za długo myślał i oddawał ją do tyłu.

Jan Bednarek 3: Facet ma 1,90 m, a daje się przepchnąć jak dzieciak. Już niby zablokował, a potem potknął się i oddał piłkę rywalowi. Trzeba mu jednak oddać, że raz dobrze zaasekurował Skorupskiego i do spółki z nim uchronił biało-czerwonych przed wyższą porażką.

Bartosz Bereszyński 3: Zagrał nie na swojej pozycji i było to widać. Zawsze musiał przekładać piłkę na prawą stopę, nie wiedział dokładnie, jak ma się ustawiać. Dopiero w końcu złapał rytm, kilka razy zaasekurował kolegów i włączył się do akcji zaczepnej.

Grzegorz Krychowiak 1: Parafrazując klasyka, trzy razy b: beznadziejny, beznadziejny, beznadziejny. Pisaliśmy już, że beznadziejny? I niech to wystarczy za cały nasz komentarz.

Mateusz Klich 6: Zdecydowanie najlepszy z naszych reprezentantów. Jednocześnie próbował pełnić rolę Zielińskiego, który słabo rozgrywał, i Krychowiaka, który - wiadomo, był beznadziejny we wszystkim, co robił. Dobry występ, chociaż szkoda tej sytuacji z początku spotkania, kiedy mógł wpisać się na listę strzelców.

Przemysław Frankowski 3: Odpowiedzialnie w defensywie, ale do momentu straty gola praktycznie niewidoczny w ofensywie. Dopiero - dla niego - ostatnie 10 minut było naprawdę udanych, zagrał odważniej, wygrał kilka pojedynków i mógł mieć asystę, gdyby Lewandowski trafił do pustej bramki.

Kamil Grosicki 4: Bardzo się starał, widać było, że chce coś zrobić, tylko w decydującej fazie brakowało dokładności - czy to strzału, czy podania. Wybiegał ten mecz, ale samym bieganiem spotkań się nie wygrywa.

Piotr Zieliński 2: Jak zwykle dużo "kółeczek", ale niestety za mało jakości. Momentami za bardzo koronkowo starał się rozwiązać akcje, a koledzy nie do końca rozumieli jego intencje i to powodowało straty. Słabe centry z rzutów rożnych też chluby mu nie przynoszą.

Robert Lewandowski 5: Miał bardzo dużo pretensji do murawy i gdyby tylko mógł, pewnie złożyłby przeciwko niej pozew w związku z mobbingiem. Ale to on w tym meczu najbardziej chciał, wściekał się na kolegów, na siebie i próbował ich poderwać do odważniejszej postawy. Był blisko zdobycia gola z rzutu wolnego, ale znów miał bardzo mało okazji, by wykazać się w polu karnym.

ZMIANY:

Jakub Błaszczykowski 2: Wszedł na boisko i na nim był.

Damian Kądzior 4: Dobra zmiana. Widać, że gra i pewnie czuje się na boisku, i to w zespole, do którego tak naprawdę dopiero wchodzi. 

Arkadiusz Milik 4: Nieczęsto był przy piłce, ale jak już był to - uwaga - podawał CELNIE do kolegów. Futbolówka do nich trafiała, co, pamiętając jego występ przeciwko Senegalowi, wcale nie było takie oczywiste.
RadioZET.pl/KS