Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Polska - Czarnogóra: Czy kartki z eliminacji liczą się na mundialu? Tłumaczymy

08.10.2017 11:55
sport

W niedzielę reprezentacja Polski meczem z Czarnogórą zakończy eliminacje mistrzostw świata Rosja 2018. Biało-czerwoni potrzebują punktu, aby nie oglądać się na wynik spotkania Dania - Czarnogóra. Na szczęście, mniej istotne będą też kartki.

Kamil Glik fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Zagłosuj

Czy Polacy wywalczą bezpośredni awans na MŚ 2018?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przed meczem z Armenią drżeliśmy o pięciu kluczowych graczy w talii Adama Nawałki. Robertowi Lewandowskiemu, Łukaszowi Piszczkowi, Jakubowi Błaszczykowskiemu, Piotrowi Zielińskiemu i Krzysztofowi Mączyńskiemu groziła przymusowa pauza w ostatnim spotkaniu eliminacji z Czarnogórą. Jeśli któryś z nich obejrzałby w Erywaniu żółtą kartkę, wówczas w Warszawie nie mógłby wystąpić. Na szczęście, obyło się bez napomnień i wszyscy będą mogli pomóc drużynie w przypieczętowaniu awansu na mundial.

Wśród kibiców pojawiły się jednak wątpliwości, czy ewentualna żółta kartka w meczu z Czarnogórą będzie oznaczać absencję w pierwszym spotkaniu grupowym mistrzostw świata. Tu nie ma jednak powodu do obaw - po kwalifikacjach wszystkie kary się zerują i do turnieju każda reprezentacja przystąpi z czystym kontem.

A co z czerwoną kartką?

W tym przypadku sprawy się komplikują, bowiem bez względu na fakt, czy czerwona kartka została pokazana bezpośrednio, czy w efekcie dwóch żółtych kartek, piłkarz musi pauzować w kolejnym meczu nie zważając na rozgrywki.

Biało-czerwoni muszą więc wystrzegać się brutalnej gry, by w niedzielnym spotkaniu z Czarnogórą nie ujrzeć czerwonej kartki.

W niedawnej przeszłości były przypadki graczy, którzy pojechali na ważny turniej wiedząc, że w pierwszym meczu nie będą mogli pomóc kolegom. Tak było w 2014 roku z Mario Mandżukiciem czy przed Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie w przypadku Wayne'a Rooneya. Anglik nie mógł grać w aż dwóch spotkaniach grupowych.

A gdyby był baraż?

Baraże są - w pewnym sensie - finałową częścią eliminacji, a to oznacza, że zgromadzone wcześniej kartki wciąż są uwzględniane. Jeśli więc - czego realnie nie bierzemy oczywiście pod uwagę - biało-czerwoni musieliby rywalizować w fazie play-off, a w meczu z Czarnogórą któryś z zagrożonych graczy obejrzałby kartkę, w pierwszym meczu barażowym musiałby pauzować.

RadioZET.pl/KS

Oceń