Zamknij

Polska - Bośnia: Rywale kwestionują decyzje sędziego: "Dyskusyjna czerwona kartka"

15.10.2020 10:46
Polska - Bośnia
fot. PAP

Reprezentacja Polski w środę pokonała Bośnię i Hercegowinę 3:0 i awansowała na pozycję lidera grupy 1 Dywizji A Ligi Narodów. Biało-czerwoni mieli ułatwione zadanie, bo od 15. minuty rywale grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Anela Ahmedhodzicia. Kapitan gości Edin Dzeko i selekcjoner Dusan Bajević skrytykowali tę decyzję sędziego.

Mecz Polska - Bośnia i Hercegowina doskonale ułożył się dla gospodarzy. Pierwszy kwadrans należał do przyjezdnych, którzy stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji - Szczęsny musiał bronić uderzenie swojego byłego klubowego kolegi z Juventusu Miralema Pjanicia, a po chwili Rade Krunić przestrzelił w dogodnej sytuacji. Wszystko odmieniło się w 15. minucie. Mateusz Klich odzyskał piłkę na połowie rywala, podał do wychodzącego na czystą pozycję Roberta Lewandowskiego, a ten - zdaniem sędziego - został powalony przez Anela Ahmedhodzicia. Sędzia Craig Pawson, mimo protestów przeciwników, wyrzucił stopera z boiska.

Grając w osłabieniu Bośniacy nie byli w stanie przeciwstawić się biało-czerwonym, którzy kwestię zwycięstwa załatwili w 12 minut. W 40. minucie na 1:0 trafił Robert Lewandowski, tuż przed przerwą podwyższył Karol Linetty, a zaraz po niej kolejnego gola zdobył kapitan reprezentacji Polski.

Polska - Bośnia. Lewandowski: "Słuszna czerwona kartka"

Po meczu przedstawiciele obu ekip zgodzili się, że kluczowa dla przebiegu tego spotkania byłą czerwona kartka, ale w ocenie tej sytuacji diametralnie się różnili.

Zobacz także

- Zostałem pociągnięty za rękę, w innym wypadku wyszedłbym sam na sam z bramkarzem, więc decyzja sędziego była słuszna. Wykluczenie jednego z rywali na pewno ułatwiło nam grę w ofensywie i kontrolowanie przebiegu spotkania. Karol Linetty zagrał dziś świetne spotkanie, Mateusz Klich też jest w doskonałej formie, to przynosi efekty. Do tego napierają "młode wilki". To może przynieść tylko korzyści, dać selekcjonerowi większe pole manewru i widać to na boisku - ocenił "Lewy".

Polska - Bośnia. "Dyskusyjna czerwona kartka"

Innego zdania był kapitan Bośni i Hercegowiny Edin Dzeko. - Decyzja o przyznaniu czerwonej kartki dyskusyjna - mówił napastnik Romy. Dodał, że jego zdaniem pierwsza bramka padła z pozycji spalonej, na której miał znajdować się asystujący w tej akcji Kamil Jóźwiak.

Zobacz także

Mniej kategoryczny w osądach był selekcjoner Dusan Bajević. -Daliśmy dzisiaj dużo z siebie i graliśmy odpowiedzialnie, ale tylko do czerwonej kartki, która dużo zmieniła. Później trudno było kontrolować mecz. Musieliśmy zdecydować się na zmianę w ustawieniu. Do tego Miralem Pjanić cierpiał i musiał zostać zmieniony – tłumaczył.

Po 4. kolejkach reprezentacja Polski z dorobkiem siedmiu punktów jest liderem grupy 1 Dywizji A Ligi Narodów, natomiast Bośnia i Hercegowina ma na koncie "dwa" oczka i zamyka stawkę.

RadioZET.pl/PAP/Sportowe Fakty