Ile reprezentanci Polski zarabiają za udział w reklamie? Lider jest oczywisty

Krzysztof Sobczak
25.07.2017 10:00
Reprezentacja Polski
fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Od miliona złotych do miliona euro otrzymuje Robert Lewandowski za udział w reklamie - informuje Piotr Koźmiński z "Super Expressu". Drugim "najcenniejszym" reprezentantem Polski jest Jakub Błaszczykowski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Robert Lewandowski ma najwyższy kontrakt spośród kadrowiczów Nawałki, jest postacią najbardziej rozpoznawalną i cenioną na świecie, co przekłada się również na atrakcyjność na rynku reklamy. Chcąc stworzyć kampanię z udziałem kapitana reprezentacji Polski, reklamodawcy muszą liczyć się z wydatkiem co najmniej miliona złotych. Mniejsza kwota nie jest w ogóle rozpatrywana.

Zobacz także

Honorarium "Lewego" może wynieść nawet milion euro - zależy to m.in. od zasięgu kampanii i zakresu, w jakim snajper Bayernu ma się w niej udzielać.

Krychowiak stracił najwięcej

Do niedawna na drugim miejscu w tym zestawieniu znaleźlibyśmy Grzegorza Krychowiaka, ale przez bardzo nieudany sezon w PSG 27-latek stracił nie tylko sportowo, ale także marketingowo. Jego wartość szacuje się na pół miliona złotych, ale realnie Polak może liczyć na ok. 350 tys.

Obecnie za plecami Lewandowskiego plasuje się Jakub Błaszczykowski, który otrzymuje za reklamę 500-600 tys. złotych. Na ok. pół miliona mogą liczyć także Kamil Grosicki, który dopiero stawia pierwsze kroki w świecie reklamy oraz Kamil Glik.

Wielkim potencjałem dysponuje również Wojciech Szczęsny, jednak jego żądania oscylują w granicach miliona złotych. Na razie dla reklamodawców to zbyt wiele, ale kto wie, czy po zmianie barw klubowych i podpisaniu kontraktu z jedną z najbardziej rozpoznawanych klubowych marek na świecie, Juventusem, nie ulegnie to zmianie.

Milik w "szponach" Napoli

Ciekawy zapis znajduje się w umowie Arkadiusza Milika z Napoli. O tym, czy Polak może wystąpić w reklamie, nie decyduje on lub jego menadżer, ale klub. Udział Milika w niedawnej kampanii Tindera nie był zatem pomysłem piłkarza, ale to "Azzurri" wyznaczyli do promocji właśnie naszego reprezentanta.

W przeszłości Milik miał kilka ciekawych propozycji, m.in. od producenta wódki i szamponu do włosów, ale obie te oferty odrzucił. Chodziło oczywiście o pieniądze.

RadioZEt.pl/Super Express/KS