Zamknij

Policja przeszukała dom osobistego lekarza Maradony. Co skłoniło ją do śledztwa?

29.11.2020 21:53
Leopoldo Luque
fot. Instagram/doctor.luque

Argentyńska prokuratura uznała za konieczne przeszukanie domu i gabinetu doktora Leopoldo Luque, osobistego lekarza zmarłego w środę wskutek zawału serca Diego Maradony. Do rewizji skłonić ją miały dowody zebrane m.in. podczas zeznań najbliższej rodziny legendarnego piłkarza.

Argentyńska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 60-letniego Diego Maradony, który zmarł w środę wskutek zawału serca. W związku z tym nakazała w niedzielę przeszukanie domu i biura Leopoldo Luque, który był osobistym lekarzem legendarnego piłkarza.

"Wczoraj (tj. w sobotę) śledztwo oraz gromadzenie dowodów były kontynuowane. Zbierano także zeznania, m.in. osób z najbliższego rodzinnego kręgu zmarłego. W świetle zebranych dowodów uznano za konieczne przeszukanie domu i gabinetu doktora Leopoldo Luque" - poinformowano w komunikacie prokuratury.

Zobacz także

Policja przeszukała dom lekarza Maradony. Co skłoniło ją do śledztwa?

Nie zdradzono jednak, co dokładnie skłoniło do wszczęcia śledztwa.

Prawnik Maradony Matias Morla w czwartek we wpisie na Twitterze domagał się tego. Miał wówczas pretensje do ratowników medycznych za zbyt późny, jego zdaniem, przyjazd do domu słynnego piłkarza. Stwierdził, że do zaniedbań doszło także ze strony dedykowanego personelu medycznego. Na początku listopada idol Argentyńczyków przeszedł operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego.

- Niewytłumaczalne jest, że przez 12 godzin mój przyjaciel nie był przedmiotem uwagi ani kontroli personelu medycznego. (...) Karetce dotarcie zajęło ponad pół godziny, co jest kryminalnym idiotyzmem - podkreślił Morla.

Maradona, mistrz świata z 1986 roku i wicemistrz globu sprzed 30 lat, zmarł w środę we własnym domu na obrzeżach Buenos Aires.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP