Puchar Konfederacji: Pierwszy w historii triumf Niemców

Dominik Gołdyn
02.07.2017 22:06
Puchar Konfederacji: Pierwszy w historii triumf Niemców
fot. PAP/EPA

Piłkarska reprezentacja Niemiec, mistrz świata z 2014 roku, zdobyła Puchar Konfederacji FIFA po raz pierwszy w historii. W finale podopieczni selekcjonera Joachima Loewa pokonali mistrza Ameryki Południowej Chile 1:0 (1:0). Zwycięską bramkę zdobył Lars Stindl.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po raz kolejny sprawdziło się znane powiedzenie byłego angielskiego piłkarza Gary'ego Linekera: "Futbol to prosta gra. 22 mężczyzn biega za piłką przez 90 minut, a na koniec i tak wygrywają Niemcy". Mistrzowie świata sięgnęli w niedzielę po trofeum, mimo że nie sprawiali lepszego wrażenia na boisku od rywali, a jedyną bramkę zdobyli po dużym błędzie obrońcy Chile.

Niemcy do Rosji zabrali rezerwowy skład, bez m.in. Manuela Neuera, Jerome'a Boatenga, Matsa Hummelsa, Toniego Kroosa, Mesuta Oezila czy Thomasa Muellera. Chilijczycy natomiast podeszli do turnieju bardziej prestiżowo i wystąpili w nim w najmocniejszym zestawieniu, na czele z gwiazdami Bayernu Monachium Arturo Vidalem oraz Arsenalu Londyn Alexisem Sanchezem.

Średnia wieku wyjściowego składu Chile wyniosła ok. 30 lat, a Niemiec - o sześć lat mniej. Oba zespoły spotkały się w fazie grupowej tego turnieju i wówczas padł remis 1:1.

Początek niedzielnego spotkania układał się po myśli mistrzów Ameryki Południowej, którzy groźnie atakowali bramkę rywali. Niemcom dopisywało szczęście, świetnie spisywał się też bramkarz Barcelony Marc-Andre ter Stegen.

Zobacz także

Jednak w 20. minucie w prostej sytuacji piłkę pod własnym polem karnym stracił Marcelo Diaz. Odebrał mu ją Timo Werner, który podał do niepilnowanego Stindla, a ten bez kłopotu trafił do pustej bramki. Była to tak naprawdę pierwsza akcja ofensywna mistrzów świata w tym spotkaniu.

To trzeci gol pomocnika Borussii Moenchengladbach w tym turnieju. Tyle samo mają jego koledzy z drużyny Werner oraz Leon Goretzka i to oni uplasowali się na czele klasyfikacji strzelców. Złoty But przypadł jednak Wernerowi, który zanotował także dwie asysty.

Po tym trafieniu spotkanie było już bardziej wyrównane, swoje sytuacje mieli piłkarze obu drużyn. Wynik nie uległ już jednak zmianie i selekcjoner Loew mógł cieszyć się z drugiego trofeum z drużyną narodową.

W drugiej połowie Chilijczykom zaczęły już puszczać nerwy. W pewnym momencie Gonzalo Jara uderzył łokciem w twarz Wernera, co umknęło uwadze arbitra głównego Milorada Mazica. Serba powiadomił o tym dodatkowy sędzia mający dostęp do powtórek (VAR). Po analizie wideo Mazic pokazał faulującemu jednak tylko żółtą, nie czerwoną kartkę.

To drugi duży sukces niemieckiego futbolu w tym tygodniu. W piątek piłkarze do lat 21 tego kraju wywalczyli w Polsce mistrzostwo Europy, pokonując w finale w Krakowie reprezentację Hiszpanii 1:0.

RadioZET.pl/PAP/DG