Zamknij

Piłkarz opuścił własny ślub, bo... zmieniał klub. "Zastąpił mnie brat"

Maciej Walasek
06.08.2022 09:32
Mohamed Buya Turay
fot. CHARLY TRIBALLEAU/AFP/East News

Mohamed Buya Turay w ostatnim czasie opowiedział o swoim ślubie, gdzie... nie wziął udziału w ceremonii. Piłkarz opuścił zaślubiny, aby stawić się w swoim nowym klubie - Malmoe FF. - Zdjęcia zrobiliśmy wcześniej. Więc wygląda na to, że byłem tam, ale nie byłem - mówił zawodnik.

O historii Mohameda Buya Turay'a opowiedziała szwedzka gazeta "Aftonbladet". Ślub piłkarza był zaplanowany na 21 lipca. Pech w tym, że nowy klub z Malmoe chciał, aby napastnik dołączył do drużyny już następnego dnia i wtedy został zaprezentowany jako nowy nabytek zespołu.

- Oficjalnie pobraliśmy się 21 lipca, ale... mnie tam nie było. Zdjęcia w ślubnych strojach wraz z narzeczoną Suad Baydoun zrobiliśmy wcześniej, zanim wyjechałem do Szwecji, ale pojawiły się na Twitterze w odpowiednim momencie. Na ceremonii jednak mnie nie było, a zamiast mnie obok panny młodej stał... mój brat - relacjonował Buya Turay, który ostatnie dwa lata grał w lidze chińskiej.

Piłkarz opuścił własny ślub. Chciał stawić się w nowym klubie

W nowych barwach Mohamed Buy Turay zadebiutował w czwartkowym meczu eliminacji Ligi Europy z luksemburskim Dudelange (3:0). 27-latek pojawił się na boisku na ostatnie dziesięć minut spotkania, zastępując Josepha Ceesaya, który latem trafił do Malmoe FF z... Lechii Gdańsk.

Od ślubu piłkarz jeszcze nie widział się z żoną, ale przyznał, że obiecał jej, iż w końcu spędzą razem miesiąc miodowy.

- Najpierw wygramy ligę szwedzką, a potem pojadę na miesiąc miodowy - podsumował z uśmiechem Buya Turay.

RadioZET.pl/PAP