Piękne zachowanie Guardioli wobec piłkarza, który stracił córkę [WIDEO]

Krzysztof Sobczak
14.02.2017 17:00
Pep Guardiola i Harry Arter
fot. EastNews

Pep Guardiola pokazał klasę. Opiekun Manchesteru City po wygranym spotkaniu z Bournemouth podszedł do gracza rywali Harry'ego Artera i osobiście przekazał mu kondolencje w związku ze śmiercią córki.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

To był(by) mecz bez historii - "The Citizens" zgodnie z planem ograli ekipę Artura Boruca po golu Raheema Sterlinga i samobójczym trafieniu Tyrone'a Mingsa. Po ostatnim gwizdku Guardiola zdobył się jednak piękny gest, o którym teraz mówi cała Anglia.

Tragedia Artera

W grudniu ubiegłego roku Arter został ojcem. Z tej roli niestety nie cieszył się długo, gdyż po kilku dniach serce jego córki przestało bić. Mimo to pomocnik "Wisienek" jeszcze w tym samym tygodniu zagrał w meczu ligowym.

Zobacz także

Wkrótce na świat przyjdzie kolejne dziecko Artera i jego żony. O całej historii nie zapomniał Guardiola, który wykorzystał sytuację i po spotkaniu - zamiast gratulować swoim podopiecznym - od razu popędził w kierunku zawodnika Bournemouth.

- Bardzo mi przykro z powodu tego, co się stało. Życzę wam wszystkiego najlepszego - powiedział Katalończyk 27-letniemu pomocnikowi Bournemouth.

- Życzył mi i mojej partnerce wszystkiego najlepszego i powiedział, że jest mu bardzo przykro z powodu tragedii, jaka nas spotkała w zeszłym roku - powiedział Arter. - To bardzo miły gest. Jestem mu za to wdzięczy - dodał.

Dzięki zwycięstwu Manchester City awansował na 2. miejsce w tabeli Premier League. Do prowadzącej Chelsea traci osiem punktów. Bournemouth zajmuje 14. pozycję i musi bronić się przed spadkiem, nad którą ma sześć "oczek" przewagi.

RadioZET.pl/TVN24/KS