Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: bez bramek w Gliwicach

03.12.2017 18:18
xxx sport

Piast Gliwice bezbramkowo zremisował na własnym stadionie z Lechem Poznań w niedzielnym meczu 18. kolejki polskiej ekstraklasy. Kolejorz nie przerwał swojej fatalnej serii i nadal pozostaje bez zwycięstwa w spotkaniach wyjazdowych.

Piast Gliwice - Lech Poznań fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W pierwszej połowie dużo szybciej, częściej i łatwiej pod bramkę rywali przedostawali się poznaniacy. Dwukrotnie groźnie strzelał Darko Jevtic, zmuszając Szmatułę do dużego wysiłku. W doliczonym czasie w poprzeczkę trafił Maciej Makuszewski.

W 22. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Lecha, dopatrując się zagrania ręką jednego z gliwiczan. Po analizie wideo zmienił jednak decyzję.

Jedynym efektem ofensywnych poczynań gospodarzy było uderzenie Stojana Vranjesa z rzutu wolnego bez trudu obronione przez Jasmina Burica. Po przerwie na murawie pojawił się hiszpański pomocnik Piasta Gerad Badia, który wrócił do gry po poważnej kontuzji kolana odniesionej w meczu pierwszej kolejki sezonu.

Gospodarze zaczęli grać trochę bardziej otwarcie, co nieco ubarwiło mecz. Brakowało im jednak dokładności, stąd brak zagrożenia pod bramką Burica.

"Ciekawie" było za linią boczną. W 61. minucie dość żywiołowo reagujący na boiskowe wydarzenia szkoleniowiec gości Nenad Bjelica został przez sędziego odesłany na trybuny.

Później ponownie bliżej objęcia prowadzenie byli przyjezdni, bo tuż obok słupka po indywidulanej akcji uderzył Jevtic. Uważnie broniący się gliwiczanie w końcówce próbowali szybkich „wypadów”, nie potrafili ich jednak skutecznie zakończyć.

Piłkę "meczową" dla Lecha w doliczonym czasie miał Deniss Rakels. Strzelił z bliska, trafił w poprzeczkę i jego zespół wywalczył w Gliwicach tylko punkt.

RadioZET.pl/PAP/mw

Oceń