Peszko szczerze o piciu alkoholu: Żałuję, że przez to straciłem Euro 2012

Krzysztof Sobczak
13.11.2018 20:54
Sławomir Peszko o alkoholu
fot. Daniel Bodzenta/East News

Sławomir Peszko odniósł się do podejrzeń o nadużywanie alkoholu. - Jakbym raz w tygodniu chodził nawalony, to bym nie dał rady, to jest sport - powiedział skrzydłowy Lechii Gdańsk w programie "Prosto w Szczenę".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Peszko wiele razy miał problemy przez alkohol. Po jednej z suto zakrapianych imprez w Niemczech pokłócił się z taksówkarzem, innym razem został wyrzucony z kadry przez Franciszka Smudę i stracił okazje występu na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie.

- Po meczu z Australią w Krakowie obchodziliśmy czyjeś urodziny. Ja akurat byłem jedyny, który wtedy był jeszcze w stanie wyjść z tego pokoju i przejść do swojego, a akurat nadziałem się na trenera Jacka Zielińskiego. Zostałem wtedy usunięty z kadry na osiem miesięcy. Żałuję tego, bo straciłem wtedy Euro 2012 w Polsce - przyznał Peszko w rozmowie z Łukaszem Wiśniowskim i Wojciechem Szczęsnym.

Alkohol w piłce to problem?

Alkohol w piłce nożnej nie jest tylko domeną polskich boisk i polskich piłkarzy. Są tacy - jak Łukasz Podolski czy Grzegorz Krychowiak - którzy w ogóle nie piją, ale to są raczej odosobnione przypadki.

- Są tacy, którzy wódką rano śmierdzą. Miałem takich w zespole, teraz takich nie mam. Nie będę rzucał nazwiskami, bo nie jestem głupi - wtrącił się w dyskusję Szczęsny.

RadioZET.pl/Prosto w Szczenę/KS