Paweł Zarzeczny fot. RadioZET

Paweł Zarzeczny o zmianach w Legii: Obecna Polska to Dom Wariatów

16.03.2017

Paaaaanie Pawle. Nieeech mi Pan powie: jak to jest moooożliwe? Jestem właścicielem telewizji TVN. Jestem właścicielem Legii Warszawa. I nie wolno mi pokazać meczów własnego klubu we własnej telewizji…

Tak mawiał Mariusz Walter, bardzo mi przyjazny, i to jest wszystko o obecnej Polsce. O Domu Wariatów.

Właśnie toczy się wojna, potrwa jeszcze tydzień, kto zostanie nowym właścicielem Mistrza Polski. Mioduski, dziecko Kulczyka, czy Leśnodorski, synek Wejchertowej. To oczywiście pojęcia umowne. Ale jest jeden problem. O ile obojętne jest w Anglii jak się nazywa Arab właściciel czy Żyd, to Polska jest inna. Jak Hiszpania. Socios, kibice, mają decydujący głos. Chcą Bogusia, jego portret (przypominający Klossa albo bardziej Sztirlitza lub kapitana Żbika) pokazuje – only You. Przekaz jest prosty. Lud chce niego, a jak nie – zacznie bojkotować, Legia opustoszeje. Do tego, jako wychowanek tego klubu, dopuścić nie mogę. Dlatego zadzwoniłem do syna. Kup tę Legię, żeby był spokój, zanim oni się pozagryzają, zwłaszcza że to golasy na kredytach...

Kiedyś już go namawiałem. On, w ćwierć sekundy: nie, tato, nie opłaca się. I dalej coś tam o stopie zwrotu itp.

Otóż teraz opłaca się. Marka, wielkość rynku i miłość fanów – no i chętni do odsprzedaży.

Boję się, że wygra (a znam ich doskonale wszystkich) ten, który wypłoszy fanów i pozbawi Polskę własnej, może jedynej rozpoznawalnej marki.

I tak dokonamy samozniszczenia, jak w wierszyku: gdzie kucharek sześć… Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki…

Ziemia obiecana – to o właścicielach Legii, dla których w loży jest zbyt ciasno.

Może dlatego syn mówił: nie tato, nie opłaca się.