Paweł Zarzeczny o piłkarzach droższych niż kolekcja Czartoryskich

12.01.2017 10:13
Paweł Zarzeczny o piłkarzach droższych niż kolekcja Czartoryskich
fot. East News

Dawno, dawno temu pewien radziecki trener tak tłumaczył swym piłkarzom, dlaczego Brazylijczycy są lepsi: Bo wiecie... Kiedy u nas jest noc, to u nich jest dzień. My śpimy, a oni trenują!

No więc kiedy w Polsce sypie śnieg, a piłkarze śpią, gdzie indziej kopią w najlepsze…

Już za dwa dni startuje Puchar Narodów Afryki. U nas zima, a w Gabonie środek lata i plus 30! Szesnaście ekip i aż... trzech polskich trenerów (Kasperczak Tunezja, Grant Ghana, Baniak Burkina Faso). Ale oni nie będą się liczyć. Podobnie takie potęgi jak Nigeria (brak awansu, wolą grać w Chelsea), Kamerun (bojkot, dzięki temu łapią się rezerwowi, nawet jeden "nasz" o skomplikowanym nazwisku z LZS Piotrówka). Strajkuje więcej ekip niż w całym polskim parlamencie, bo jeszcze Gwinea, Zimbabwe i Ghana... O premie.

Faworytem jest Wybrzeże Kości Słoniowej, ale i Algieria, z najlepszym w Anglii Mahrezem. A'propos: tam też najlepszy w przyśpiewkach jest kapitan reprezentacji Togo, Adebayor. Parę lat temu Tottenham płacił mu 100 tysięcy funtów tygodniowo, byle ten nie grał! Powodem była modna acz chamska piosenka własnych fanów: "Adebayor, Adebayor, twoja matka myje słonie w Togo”.

Afrykanie zdominowali już światowy futbol, choć przez dziesięciolecia powtarzano, że nigdy nie nauczą sie taktyki, a zwłaszcza gry zespołowej i przede wszystkim dyscypliny. Coś w tym jest. Na pewno zdobyli jednak szacunek, a taki gość jak Aubameyang pokonał właśnie Lewandowskiego w plebiscycie zawodników na najlepszego gracza Bundesligi) - w PNA zagra dla Gabonu, gospodarzy. Miała być Libia, aż do obalenia Kaddafiego… Aha, najdroższym piłkarzem planety jest czarny jak heban Paul Pogba. 110 mln euro (to więcej niż kolekcja Czartoryskich!), Man Utd, niestety Francja. Aubameyang mógł grać dla Hiszpanii, wybrał Ojczyznę i... kto wie czy Gabon, niewielki, nie ma już wyższego dochodi na osobę, to też sygnał, że dawne kolonie stają coraz mocniej na nogi.

Ja z Afrykanami znam się od dawna, wciągałem Ollisadebe do polskiej kadry przed innymi, czego dowody są w starych numerach "Superaka". To były czasy, gdy rzucano w niego bananami z trybun, a sędzia tak raz go spytał po faulu: sam wstaniesz czy chcesz banana?

Dobra, oni grają w upale, pojawią się czarownicy, zabite kury dadzą głowy na ołtarzach przyszłych zwycięstw i sporo proszku z węży zasypie pola bramkowe, tradycyjnie postrzelają też jacyś partyzanci, ale nic nie zatrzyma piłki. To choroba. Kod kulturowy. Gdzie powstał? W Anglii, gdzie teraz też nie zimują, tylko grają! Akurat też Puchar, i tak od 1872 roku, to najstarsze rozgrywki ŝwiata, dla wszystkich zrzeszonych w Football Asociation. Akurat Liverpol zremisował u siebie z czwartoligowcem i na rewanż musi jechać do Plymouth Agryle - z dużej i małej litery koniec świata, the end of the world. I nagrodą Wembley. A w stawce wciąż takie potęgi jak Stanley, Albion, Oxford czy Fleetwood Town, ale bez muzycznych skojarzeń... Lecz to temat rzeka, i jeszcze przyjdzie na to czas.

Paweł Zarzeczny

Felieton z cyklu Temat Rzeka.